Jesteśmy po pierwszym ataku zimu, a w trakcie i przed kolejnymi. Lubimy narzekać na to, że śnieg jest niewywożony z miasta, albo że ulice sa nieodśniożone.
Chcę jednak dziś zwrócić uwagę na to ile to odśnieżanie kosztuje i czy apel o lepsze odsnieżanie jest tak oczywisty jakim się wydaje.
Kraków w zeszłym roku wydał na odśnieżanie 29 mln zł. W tym roku wyda pewnie więcej, ponieważ tak się złożyło, że opady śniegu wypadły w drugiej turze wyborów. Jeśli doszlibyśmy do wniosku, że zbyt mało ulic jest odśnieżanych, albo za mały obszar miasta jest objęty akcją wywożenia śniegu, to koszt oczywiście musiałby się zwiększyć.
Warto się więc zastanowić, czy aby napewno warto jest dążyć za wszelką cenę do czarnej drogi. Czy nie lepiej pieniądze wydawane na ten cel lepiej przeznaczyć, choćby na łatanie dziur w drogach. Trzeba także pamiętać o negatywnych skutkach dla środowiska naturalnego jakie wywołuje rozsypywanie rozmaitych mieszanek chemicznych (tzw.sól), które przenikają do gleby i wód gruntowych.
Tak więc bilans wydawałoby się oczywistego postulatu - odśniezajcie ile się da - nie jest tak oczywisty.
Na koniec polecamy film nakręcony na wzgórzu Montmartre w Paryżu. Jak widać drogi nie są tam czarne i można z tego czerpać satysfakcję ;).


Komentarze
Pokaż komentarze (3)