Z mocnym opóźnieniem, ale wreszcie obejrzałem film Mgła. I po raz kolejny zadziwiło mnie to w jaki sposób kilka bardzo istotnych faktów nie pojawiło się wogóle w debacie publicznej. Ale też byłem wewnętrznie bardzo spokojny o to, że pewne zachowania nie pozostaję bez konsekwencji.
Jedna z ostanich scen i jedną z najbardziej bulwersujących, to scena kondolencji składanych na Wawelu. Otóż służby Rządu RP i Premiera Tuska, rozpoczęły procedurę składania kondolencji bez obecności rodziny Lecha Kaczyńskiego. Trudno sobie wyobrazić większy skandal, nietatkt, brak ludzkich odruchów, że nie wspomnę o protokole dypolomatycznym. Konodolencję przyjmował między innymi Sikorski, który słyną z wielu brutalnych wypowiedzi (także tuż po katastrofie) na temat Lecha Kaczyńskiego. Kilku przedstawicieli delegacji zdezorientowanych sytuacją, po złożeniu "kondolencji" Sikorskiemu, krążyła po wzgórzu Wawelskim chcąc złożyć faktyczne kondolencję rodzinie. Rzecz dla mnie niewyobrażalna.
Takich scen jest tam niestety wiele. Sposób transportu trumny Prezydenta RP w Smoleńsku, na otwartej pace Kamaza czy innej cieżarówki... Na to patrzył i pozwalał Premier Tusk. Tu już naprawdę nie chodzi o politykę. NIe chodzi o to, że w czasie kiedy służby rosyjskie cały czas zachowały zimną krew, nasze były absolutnie bezbronne i pogubione. Tu chodzi o zwykłą, ludzką przyzwoitość.
I właśnie dlatego jestem spokojny. Nie mam poczucia porażki czy niesprawiedliwości, gdy widzę, że człowiek, który w obecnośći ministra Sasina, mówi, że nie wie czy ten przeżył katastrofę smoleńską - dziś jest Prezydentem Polski. Są pewne czyny, które nie pozostają nigdy bez konsekwenji. Ci ludzie, którzy z różnych powodów zachowywali się w taki czy inny sposób będą musieli się z tym zmierzyć. Więcej. Jestem przekonany, że muszą robić to codziennie. Stąd ta obsesja na punkcie Lecha Kaczyńskiego. Stąd ta determinacja w gaszeniu zniczy. Absolutnie nieracjonalna. Ale tak jak Raskolnikow nie mógł zaznać spokoju, choć "ugrał swoje", tak nigdy nie będą spokojni Donald Tusk, czy B.Komorowski.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)