470
BLOG
Medialny cyrk kosztem Ukrainy i dlaczego Ukraina padła w 2008
Piszę ten długi post, zbulwersowany idotycznymi wyczanami dziennikarzy. "W 2008 roku podczas szczytu NATO w Bukareszcie odmówiono wydania tzw. Memebrship Action Plan dla Gruzji i Ukrainy." Pewien były dziennikarz NYTimes dobrze opisał w jednym zdaniu spsób pracy mediów "W TV,dziennikarz,newsach każdy dzień wygląda jak 'prawdziwy haloween'". Media muszą zabiegać o naszą uwagę, żeby przetrwać, więc robią to w najprostszy sposób - straszą. Dlatego w każdym wydaniu dziennika TV, newsach w radiu, dzienniku znajdziesz infomrację o chorobie, raku, AIDS, czymkolwiek co Ciebie - drogi widzu - chętnie zabije. I dzięki bogu, poświęcając tym wiadomością swoją uwagę, usłyszysz o najnowszej szczepionce, leku, który Cię uratuje. (zwróć na to uwagę, a przekonasz się, że w dosłownie każdym wydaniu newsow są "choroby"). Teraz straszą nas Ukrainą, III wojną światową, "nowym hitlerem" (ile już okładek w tygodnikach widzałeś z nowym-różnym hitlerem?pewnie kilka). To co się dzieje na Ukrainie to przede wszystkim tragedia ludzi, którzy żyją na terenach objętych działaniami wojennymi. Ale obszar Ukrainy wogóle, a w szczególności Ukrainy Wschodniej, to teren już kilka lat temu oddany jako strefa wpływów Rosji. W 2008 roku podczas szczytu NATO w Bukareszcie odmówiono wydania tzw. Memebrship Action Plan dla Gruzji i Ukrainy. I to był moment kiedy NATO i "zachód" oddały te tereny Rosji. Nie dziś. Jeśli ktoś z polskich polityków chciał pomóc Ukrainie należało to robić 10 lat temu. Dziś ludzie, którym powierzyliśmy władzę, powinni jak Prezydent i Premier Finalndii dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo swojego narodu. (Warto przyglądać się Finlandii,bo ten naród nie mniej niż my doświadczony przez Wielkiego Sąsiada, nauczył się jak radzić sobie z Rosją) Ale nawet przy tak nieudolnej klasie politycznej jaką mamy dziś, Polska nie jest na wielkiej mapie geopolitycznej w strefie wpływów Rosja. Polska dziś jest związana z Niemcami i innymi wielkimi narodami Unii Europejskiej. Niemcy szczerze, ale we własnym interesie zabiegały o włączenie Polski do UE i NATO. I nieoddadzą tak łatwo tego sukcesu. Tak więc wojny w Polsce w okresie dającym się przewidzieć nie będzie. Ukraina wschodnia w taki czy inny sposób stanie się kolejnym sztucznym państwem podległym Rosji. Wszystko inne co opowiadają "dziennikarze" to ich ciężka praca na rzecz zwiększenia oglądalności.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)