Beata Kempa szczęśliwa mężatka i matka dwójki dzieci, jak sama o sobie pisze na stornach PiS, zrobiła oszałamiającą karierę . Szybko pokonywała kolejne szczeble politycznej drabiny.
Przez ostatnie pięć lat z absolutnej prowincjonalnej nicości wywędrowała na same szczyty . W tej krótkiej notce pominę może jej „triumfy” jako wiceministra sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, heroiczne boje w komisji hazardowej, gdzie jedynym jej sukcesem były łzy i kompromitacja w sprawie własnego wykształcenia, czy inne niemniej spektakularne osiągnięcia.
Tu chciałbym zająćsię ostatnim bojem posłanki, bojem o miejsce w Radzie Politycznej PiS.
Wydaje mi się on dość reprezentatywny dla radykalizującej się metody istnienia w polityce Beaty Kempy.
Ograniczę się do dwóch „najsmaczniejszych „ cytatów z ostatnich wypowiedzi pani posłanki.
13 stycznia bieżącego roku pytanie do Premiera RP„Dlaczego dzisiaj polski generał, otrzymał medialny strzał w tył głowy, tak jak oficerowie w Katyniu 70 lat temu”
19 stycznia bieżącego roku z trybuny sejmowej RP do Premiera RP „ Czy pan wie na jakiej pan jest ścieżce i na jakim pan jest kursie? Czy pan wie kto pana naprowadza i z której wieży? Czy pan sobie z tego zdaje sprawę? Myślę, że tak.”
Zastanawiam się jak zdeprawowanym trzeba być i pozbawionym wszelkich ludzkich odruchów, aby dla własnych i partyjnych korzyści używać takich słów, w takim kontekście? Dla własnej pozycji, a w konsekwencji władzy i pieniędzy, Kempa wykorzystuje „strzał w tył głowy”, którym NKWD zamordował ponad 20 tysięcy polskich oficerów. Dla osobistych i partyjnych korzyści słowami „na kursie i ścieżce”,które były jednymi z ostatnich słów jakie słyszała polska załoga na kilka chwil przed śmiercią, wali w Sejmie RP w Premiera RP. Zarzucając mu jednocześnie bycie na pasku obcego rządu czyli zdradę, najgorszy chyba zarzut dla urzędnika i polityka jaki można sobie wyobrazić. Jak nisko można jeszcze upaść w destrukcji debaty publicznej i opluwaniu ludzi aby przypodobać się kierownictwu partii?
Posłanka osiągnęła spektakularny sukces. Sam prezes nagrodził w sobotę wysiłki oratorskie pani Kempy miejscem w Radzie Politycznej PiS. Jednak kampania wyborcza dopiero się zaczyna, a i w PiS jest jeszcze kilka szczebli do pokonania. Tak więc można mieć nadzieję, pewnośc w zasadzie, że i Beata Kempa pokona kolejne stopnie prymitywnego chamstwa i bezdennej wprost głupoty ku chwale partii....bo przecież nie Rzeczpospolitej Polskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)