Za Wikipedią - Motyw – bodziec inspirujący działanie, przyczyna tłumacząca i kryjąca się za postępowaniem człowieka – zarówno świadoma, jak i wyparta. Motywy wynikają z potrzeb i kształtują cele.
Najnowsze sondaże wykazały spadek poparcia dla Platformy Obywatelskiej. Przyczyn tego spadku jest wiele. Wyborcy różnie oceniają poszczególne wydarzenia i posunięcia rządu koalicji PO-PSL. Jednym nie podobała się reakcja Premiera na raport MAK, innym bałagan kolejowy, a jeszcze innym awantura o OFE z udziałem prof. Balcerowicza, czy wzrost stawki VAT. Są też tacy którzy , miękkie podejście do PiSowskiej ofensywy smoleńskiej uważają za słabość państwa i zżymają się na brak stanowczych kroków wobec awanturników. I dają temu wyraz w sondażach. Są też pewnie i inne przyczyny takiego stanu rzeczy. Co prawda, te spadki, nie licząc jednego sondażu, nie są tak wielkie jak chcieli by niektórzy, lecz trend jest zauważalny. Jednak uczciwie trzeba przyznać, biorąc zwłaszcza pod uwagę niesprzyjające „okoliczności przyrody” , poparcie to jest ciągle zadziwiająco wysokie. Ale do wyborów zostało kilka miesięcy i wszystko może się wydarzyć.
Co ciekawe sondaże nie wykazują wcale specjalnego wzrostu poparcia dla PiS. Zyskały za to wszystkie inne partie, nawet tak nowe byty polityczne jak PJN i Ruch Poparcia Palikota. Największy zaś przyrost odnotował SLD. Jednak zupełnie nie przeszkadza to zwolennikom PiS w dzikiej radości i poczuciu mściwej - nie waham się użyć tego słowa – satysfakcji. Na wszelkich forach otrąbiana jest już kompletna klęska PO, rychłe osądzenie zdrajców i złodziei, upadek Tuskowego pandemonium. A nawet u co bardziej zapalczywych komentatorów pojawia się wizja nadciągającego wielkimi krokami scenariusza egipsko - tunezyjskiego. Tyleż zapalczywych, co kompletnie oderwanych od rzeczywistości (jeśli nie rozumu). Przeglądając się temu internetowemu tumultowi możemy zobaczyć co jest główną siła motywującą szanownych wyborców PiSu, a przynajmniej tej najaktywniejszej części elektoratu. Czy jest to umiłowanie ojczyzny, postawy patriotyczne, chęć pracy na rzecz wspólnoty narodowej, cnoty chrześcijańskie? Czy są to te wszystkie tak często przez nich podnoszone , czy nawet obnoszone, szczytne ideały? Otóż nie drodzy Państwo! W wielkim błędzie jest każdy stawiający taka diagnozę. Tu prawda jest zupełnie inna. Tą motywacją, tą siłą zdolna pchnąć człowieka do wszystkiego, oślepić, ogłupić, zniewolić, zniszczyć jest..... NIENAWIŚĆ. Zwykła, mała, podła ale jakże ludzka nienawiść. To ona właśnie popycha do radości z choćby majaczącej na mglistym horyzoncie porażki znienawidzonego wroga, nawet jeśli jest rodakiem. To ona każe opluwać, kłamać, manipulować, poniżać, a nawet zrobić z siebie skończonego idiotę. To ona popycha do każdego, nawet najpodlejszego czynu i słowa. To na niej właśnie Jarosław Kaczyński buduje swoją wartość , swoje poparcie społeczne, sens swojej w polityce bytności. To właśnie ona napędza go do działania i napędza sporą część jego wyborców, dodaje siły, wiary i utwierdza w słuszności własnych poczynań. To nie potrzeby wyższe, wielkie idee, cnoty, szlachetne przymioty ducha. To pospolita nienawiść. Jakie to smutne i jakie powszechne zarazem. Niestety.
Za Wikipedią – Nienawiść – to bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego. Nienawiść bywa przeciwstawna miłości i opisywana jako męczące uczucie, następujące w wyniku bólu związanego z uczuciem zranienia, zemsty, wrogości i oszukania. Często powstaje z krzywdy zadanej przez innego człowieka. Nienawiść przybiera czasem postać obsesyjną: chęć zemsty jest tak silna, iż osobowość nią zawładnięta nie jest w stanie przestać o niej myśleć, wówczas nienawiść jest głównym motywem jej działań i bardzo silnym bodźcem wpływającym na percepcję rzeczywistości.
Nienawiść jest w chrześcijaństwie grzechem ciężkim.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)