24 obserwujących
118 notek
485k odsłon
  4769   0

Pomóżmy Dominice Wielowieyskiej odzyskać pamięć!

wyborcza.pl
wyborcza.pl

http://wyborcza.pl/1,76498,5334929,Zniszczyc_Walese.html

30 czerwiec 2008 rok. "Manipulacje wokół wyroku sądu lustracyjnego" Dominika Wielowieyska, Gazeta Wyborcza

"Cenckiewicz i Gontarczyk dobierają fakty selektywnie tak, by wyszło na to, że Wałęsa był "Bolkiem". Natomiast dokumenty czy doniesienia, które do tezy nie pasują, traktują po macoszemu (...) Jesteśmy więc po publikacji książki IPN w tym samym punkcie, w którym byliśmy osiem lat temu. Ja jak na razie wierzę w to, że w 1970 roku miał miejsce jedynie epizod bez znaczenia dla dalszej działalności przewodniczącego "S".

http://wyborcza.pl/1,75968,5333005,Manipulacje_wokol_wyroku_sadu_lustracyjnego.html

5 lipiec 2008 rok, "Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie się od Wałęsy." Adam Michnik, Gazeta Wyborcza

" Zabieram głos pełen wątpliwości. Organizatorów nagonek nie przekonam - ich nikt i nic nie przekona. Oni uparcie - wbrew logice, wbrew faktom - będą powtarzać swoje oskarżenia, pomówienia, insynuacje. Znam ten typ ludzi, znam ich mentalność i język. To język psów gończych, które ścigają ofiarę, by ją rozszarpać na strzępy.  (...)  Książka dwóch autorów z Instytutu Pamięci Narodowej o kontaktach Wałęsy z SB sprawia na mnie wrażenie prokuratorskiego aktu oskarżenia, a nie pracy naukowej. Prokurator nie musi być obiektywny i sprawiedliwy. Prokurator ma przedstawić wywód, który uzasadnia winę oskarżonego. Ale akt oskarżenia nie może być traktowany jako wyrok. Autorzy są marnymi prokuratorami i nieporadnymi historykami. Są - moim zdaniem - nierzetelni; (...)  Nie wiem, czy dokumenty cytowane przez autorów z IPN-u są autentyczne, czy sfabrykowane przez SB. Nie wiem, czy oficer SB wiernie zapisywał słowa Wałęsy, czy też dodawał tam informacje, które otrzymywał z innych źródeł. W odróżnieniu od autorów z IPN-u nie mam zaufania do prawdziwości tego typu dokumentów; (...)  Jednak Lech Wałęsa, przywódca "Solidarności" i prezydent RP, nie był agentem SB. (...) Co powoduje, że ludzie, którzy wynieśli pod niebiosa Lecha Wałęsę i wylewali kubły pomyj na jego krytyków, poniewierają teraz swoim idolem? Kiedy czytam ich teksty, mam wrażenie, że owładnięci pokusą zniszczenia Lecha zamiast mózgu mają w czaszce zaciśniętą pięść. (...) Pętak pojmuje demokrację jako wolność plucia na ludzi. Wolno mu tak sądzić, głupota i nikczemność nie są ścigane w państwie demokratycznym. Dlatego warto przypomnieć, że porządek demokratyczny nie unicestwia hierarchii zasług i wartości. Nie zrozumiał tego Lech Wałęsa, gdy wiosną 1990 r. beształ publicznie Jerzego Turowicza. Nie rozumieją tego pętaki dnia dzisiejszego, gdy nazywają Lecha Wałęsę - śladem ubeckich fałszywek - agentem SB.(...) Pętak wierzy, że wszystko jest grą w walce o władzę; że ludzie nigdy nie kierują się wartościami i zasadami, a rządzi nimi jedynie interesowna większość. W każdym widzi pętaka, sam bowiem jest pętakiem. Ale Lech Wałęsa, przywódca "Solidarności", nie był pętakiem. Nie był też agentem SB. Dlatego trzeba mierzyć go inną miarą. Pętak nie zna jednak innej miary. Wobec nikogo. (...) 

Odpieprzcie się od Lecha Wałęsy. "

http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,5427362,Zla_przeszlosc_i_psy_goncze__czyli_odpieprzcie_sie.html?disableRedirects=true

21 styczeń 2017 rok, "Przychodzi Wałęsa do IPN "Ile można cierpieć?"" Wojciech Czuchnowski, Gazeta Wyborcza

"Lech Wałęsa nigdy dotąd nie występował na imprezach organizowanych przez Instytut Pamięci Narodowej, chociaż ten wiele razy zajmował się jednym epizodem z jego życia: domniemaną współpracą ze Służbą Bezpieczeństwa na początku lat 70. (...) Prawica twierdzi, że teczki mają potwierdzać agenturalną przeszłość Wałęsy."

http://wyborcza.pl/7,75398,21270782,walesa-na-konferencji-ipn-ile-mozna-cierpiec-niech-to-sie.html

21 styczeń 2017 rok, "To nie Wałęsa, lecz IPN powinien przepraszać"" Wojciech Czuchnowski, Gazeta Wyborcza

"Lech Wałęsa w czasach PRL nie poddał się bezpiece i nie uległ presji władz stanu wojennego. (...) Przeprosić powinien Instytut Pamięci Narodowej, gdzie Wałęsa przyszedł się tłumaczyć. Nie mógł znieść, że po raz kolejny państwowa instytucja historyczna urządza imprezę, na której będzie nazywany „Bolkiem”. (...) Historycy IPN skupiają się tylko na jednym epizodzie: domniemanej współpracy Wałęsy z SB na początku lat 70. Powstały o tym książki, artykuły.Gdy w domu gen. Kiszczaka odnaleziono rzekome „donosy Wałęsy”, Instytut – nie sprawdzając ich autentyczności – wystawił je w gablocie niczym relikwie." z wyborcza.pl


Zdjęcie:screen z wyborcza.pl
Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka