8 obserwujących
29 notek
150k odsłon
342 odsłony

3 Maja 2019 r., czyli 200 lat supremacji Rosji nad Polską, która ma swoje źródło w armii

mil.ru Minister Obrony FR
mil.ru Minister Obrony FR
Wykop Skomentuj10

Dwie smutne  uwagi  przy okazji naszego wielkiego święta.

1.    Polska ma powierzchnię  313 tys. km 2. Przy docelowym stanie armii 150 tys. żołnierzy,  1 km 2 terytorium ma zatem skutecznie bronić -i to przez 30 dni: 150/313 = 0,5 żołnierza / km2. Sito tak ,,gęste”, że nie będą nawet świadomi swojej obecności. W praktyce do realnej walki możemy wysłać nie więcej, niż 50% tych ludzi, bo reszta jest ,,zadekowana” w różnych strukturach zaplecza i dowodzenia, ale te dane są trudne dla mnie do weryfikacji, więc pozostanę przy liczbie ,,brutto”.  Im nowocześniejszy sprzęt, tym więcej ,,dekowników", nawet do 9 dekowników na 1 żołnierza, który finalnie używa broni  (np. najnowsze samoloty wielozadaniowe). Ja nie wiem, czy filmowe roboty do zabijania -Terminatory - dałyby radę się obronić przy  takich proporcjach, przy współczesnej technice, czołgach i samolotach, ale widać że Prezydent i  Rząd  uważają, że damy radę.
Warszawa ma 517 km2 powierzchni, więc do jej obrony statystycznie przypada 517  x 0,5 żołnierza = 260 ludzi. Życzę powodzenia, gdy z kierunku Mińska, czy Łomży ruszy, np. skromna grupa rozpoznawcza w sile 20 tys. rosyjskiego żołnierza z liczącej blisko 1,3 mln ludzi armii rosyjskiej (liczę tu także formacje zmilitaryzowane formalnie niepodlegające rosyjskiemu MON),.

image

image

Fot. 1 i 2  mil.ru Północno-Kaukaska Suvorowska Szkoła Wojskowa. Przygotowuje kandydatów na wyższe uczelnie wojskowe. Rosja to kraj, który osiągnął swoją pozycję podbijając narody sąsiednie. Z krwi tych narodów  rosły dochody Rosji.  Na długi czas podbiła  także Polskę. Trzeba mieć świadomość, kogo mamy za sąsiada. Nie ubliżać i drażnić, ale rozumieć i zasłużyć na szacunek  siłą militarną i duchem bojowym narodu. W  Polsce na 100 mieszkańców przypada 1 sztuka broni, w Niemczech lub Francji - ok. 30 sztuk broni, a w Rosji - ok. 10.Z tego szacunku nie będzie.


Wniosek:  Polska nie ma szans na skuteczną obronę, jeśli nie uczyni się z tego celu ogólnonarodowego zadania. Zapewnienie szerokiego dostępu do broni ,,z kontrasygnatą” https://www.salon24.pl/u/bcthinktank/ , o czym pisałem w w/w tekście , powinno być priorytetem władz. Strzelectwo powinno być obligatoryjną częścią WF-u już od 6 klasy szkoły podstawowej, po studia wyższe i za te umiejętności  powinny być  przyznawane punkty na maturze. MON winien udostępniać młodzieży i chętnym symulatory wyrzutni pocisków rakietowych, wozów bojowych, broni strzeleckiej  i organizować ogólnodostępne zawody w tym zakresie. Niestety, ani SLD, ani PO-PSL i PiS nie mają takich poglądów. Brak świadomości elit.


2.   
Polska jest krajem frontowym i powinna mieć uzbrojenie zaprojektowane do użycia w warunkach separacji (izolacji) poszczególnych jednostek wojskowych  i znaczącego zniszczenia infrastruktury. Do tego celu generalnie nie nadają się, np. amerykańskie samoloty wielozadaniowe F-35, których zakup promuje aktualnie Rząd i Prezydent. Zakupowane powinny być myśliwce frontowe, odporniejsze na trudne warunki eksploatacji i prostsze w obsłudze. Taka filozofia przyświecała, np. twórcom Mig-29, Mig-31 i ich następcom oraz szwedzkiego Gripena, tj. samolotu o skróconej drodze startu i lądowania (drogi samochodowe, jako lotniska). Nie wolno nam inwestować w samoloty, które zaprojektowano do pustynnych, izolowanych od wroga baz w USA, o długich i czystych pasach startowych, dla krajów zaplecza NATO. Te samoloty dobrze wyglądają na zdjęciach, ale z armii na defilady też szacunku nie będzie.

Istnienie niepodległej Polski jest dziś wynikiem jedynie decyzji politycznej Rosji, a nie naszej siły militarnej. To gruby błąd zarządzania państwem. We wrześniu 1939 roku Stalin tak długo zwlekał z wejściem na teren Polski, że wzbudził tym irytację Hitlera, który go ponaglał i -o ile dobrze pamiętam - doszło nawet do tego, że  ostatecznie Niemcy zajęli więcej terenu Polski, niż pierwotnie się umówiono. Ten bezwzględny  dyktator miał w sobie szacunek tylko dla brutalnej siły i dlatego zapamiętał lekcję z 1920 roku, gdy pozornie pokonana armia polska odegnała bolszewików precz, zmuszając ich do panicznej ucieczki. Wtedy on dowodził na froncie w Polsce.  Pamiętajmy, że Niemcy zaatakowali nas wówczas  siłami 1,8 mln ludzi i tego można się spodziewać także w przypadku agresji  Rosji. Stąd te nasze 80-150 tys. żołnierzy w polu budzić może tylko politowanie.



Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale