8 obserwujących
30 notek
155k odsłon
1644 odsłony

Rada Europy uzgodniła zakaz krytyki LGBT. Polski MSZ nie widzi problemu (dosłownie)

Pixabay
Pixabay
Wykop Skomentuj52

Dopiero dziś dowiedziałem się o uchwale Rady Europy sprzed miesiąca na temat seksizmu, która została bezrefleksyjnie, a wręcz z aprobatą, przyjęta przez polskie media.
tekst dokumentu:

Dokument rekomenduje piętnowanie wszelkich przejawów seksizmu, ale tak zdefiniowanego, że  taką szczególną ochroną obejmuje LGBT. Tymczasem polski MSZ nie zablokował  tej uchwały Rady Europy i brak jest  doniesień, że  w ogóle próbował. W doniesieniach na ten temat  nie odnalazłem jego sprzeciwu, co powinno być mocno zaakcentowane. Niektóre media także odnotowały to milczenie: 


Minister Czaputowicz  powinien doprowadzić do  doprecyzowania  i rozszerzenia w/w definicji seksizmu, którą rekomendowała miesiąc temu Rada Europy w kształcie:

"każde działanie, gest, wizualna reprezentacja, wypowiedź ustna lub pisemna, praktyka lub postępowanie oparte na przekonaniu, że osoba lub grupa osób jest gorsza z powodu swojej płci, występujące w sferze publicznej lub prywatnej, online i offline" (za tłumaczeniem z Polskiego Radio)

poprzez  definicję   postaci:

"każde działanie, gest, wizualna reprezentacja, wypowiedź ustna lub pisemna, praktyka lub postępowanie oparte na przekonaniu, że kobieta lub mężczyzna są gorsi z powodu swojej płci lub z powodu braku inicjacji lub  braku aktywności seksualnej, występujące w sferze publicznej lub prywatnej, online i offline".

 Biorąc pod uwagę fakt, jak szeroko pojęcie ,,płci” definiują środowiska LGBT, zwłaszcza w kontekście padającego dalej, podejrzanie szerokiego zakreślonego, określenia ,,grupy osób” (patrz: ,,środowiska LGBT”) , konieczna jest stanowcza reakcja polskiego MSZ, czego oczekuję. Przecież ktoś z polskiej strony to analizował ?  Może na pierwszy rzut oka nie widać podstępu, ale wnikliwa lektura otwiera oczy, a dyplomata powinien być inteligentny. Sama znajomość języka,  to za mało.

Tekst oryginalny definicji brzmi:

,,Any act, gesture, visual representation, spoken or written words, practice or behaviour based upon the idea that a person or a group of persons is inferior because of their sex, which occurs in the public or private sphere, whether online or offline, with the purpose or effect of:

i. violating the inherent dignity or rights of a person or a group of persons; or
ii. resulting in physical, sexual, psychological or socio-economic harm or suffering to a person or a
group of persons; or
iii. creating an intimidating, hostile, degrading, humiliating or offensive environment; or
iv. constituting a barrier to the autonomy and full realisation of human rights by a person or a group of persons; or
v. maintaining and reinforcing gender stereotypes."

 Proszę spojrzeć - tu nigdzie nie ma słowa: ,,mężczyzna" lub ,,kobieta". W całym obszernym dokumencie, raz za razem  pada słowo ,,kobieta" lub ,,mężczyzna", ale sama definicja jest ,,czysta". Tak skopiowana do prawa wspólnotowego i narodowego będzie siała spustoszenie, bo za tym pójdą środki prawne. I zapewne o to chodzi. 

Dodany przeze mnie fragment o dyskryminacji z powodu braku inicjacji seksualnej i aktywności seksualnej pogłębia tę definicję i  faktycznie może być dodany tylko przez Polskę. Nikt na zachodzie Europy nie stanie dziś w obronie ludzi, którzy są wyśmiewani i publicznie napiętnowani za to, że żyją w czystości. Dziś media w Polsce doprowadziły do takiego stanu społeczeństwa, że przypadkowo zaczepiony na ulicy przechodzień lub uczeń / -nnica szkoły średniej, czy  student / -ka, szybciej  skłamie lub przyzna się do tego, że jest ,,gejem” lub ,,lesbijką” (co jest pokazywane, jako ,,sexy”), niż oświadczy, że jest ,,dziewicą” lub ,,prawiczkiem”, co samo w sobie jest już - w potocznym odbiorze - określeniem obraźliwym. Nie ma gorszego ,,dyshonoru".

W dokumencie zawarte są także m.in. następujące sformułowania:
,,Sexist assumptions based on traditional gender roles” .
Seksistowskie założenie oparte na tradycyjnych rolach płci (tłum. własne)

Czyli założenie, że kobieta najlepiej realizuje się, jako matka lub ma więcej cierpliwości i miłości do dzieci, jako opiekunka, jest wg Rady Europy ,,seksistowskie”? Przecież to chore, bo ideologiczne, genderowskie podejście. Dziś to mogę napisać, ale za chwilę już mogę za to dostać wyrok, bo dokument ma wiele zaleceń na tym polu.

------------
    Przy okazji chciałbym poruszyć zupełnie odrębny problem dyskryminacyjny, który także wymaga uregulowania, tj.  podział społeczeństwa i ekspertów lub polityków na ,,konserwatystów” i ludzi ,,postępowych”. Tego typu terminologia powinna być prawnie zakazana w Polsce i w cywilizowanym świecie, jako dyskryminacyjna, nawet jeśli politycy robią na niej swój polityczny kapitał. W 1917 roku komuniści ogłosili się ,,siłami postępu”, a dziś wiemy, że byli siłami ciemnoty i terroru. Za 50 lat będzie czas na ocenę obecnych ,,sił postępu”, patrząc na Francję lub Niemcy. Postęp jest zawsze czymś pozytywnym, a stagnacja - co do zasady - zła, tak więc podziały nie powinny być określane tymi słowami, bo to dyskryminuje, np. katolików, gdzie moralność nie zmienia się od 2 tys. lat. Jako postępowe bardzo często określają się środowiska LGBT w debacie publicznej, a to prymitywna  uzurpacja.

Chcę też przypomnieć, że Rada Europy, w roku 2016 wylała w swoim raporcie kubeł pomyj na głowę polskich władz, pisząc :

,,W Polsce utrzymująca się dyskryminacja i stereotypy płci, jak opisano powyżej, również negatywnie wpływają na zdrowie i prawa seksualne i reprodukcyjne kobiet.”

Polska nie może stać z boku tych spraw, bo za chwilę będzie odpowiadać przed jakimś europejskim trybunałem za rzekomą dyskryminację. Już teraz nas bez skrępowania skarżą.

W tym samym czasie, tj. 14 marca 2019 r., Komitet Ministrów Rady Europy ponownie wezwał Polskę do uproszczenia dostępu do aborcji.

Na marginesie: mam nieodparte wrażenie, że gdyby w Europie rolę Komitetu Ministrów Rady Europy przekazano… Kościołowi Szatana, to nic nie trzeba byłoby nic zmieniać w kierunkach polityki. Polska nie ma wspólnych wartości z tymi politykami. Tak się tworzy tzw. tożsamość europejska i trzeba nam w tym bardzo mocno uczestniczyć i szukać sojuszników. Tu nie chodzi o stawkę VAT na meble...

Wykop Skomentuj52
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo