Każdy kij ma dwa końce, ten również, przeto pożyjemy, zobaczymy. Plusem decyzji właścicieli jest częściowe wyeliminowanie jednodniowych trolli, które na prywatnych blogach będą musiały udawać osoby rozgarnięte (jeśli to w ogóle możliwe), potrafiące rzeczowo dyskutować, w dodatku kulturalne, bo inaczej wylecą z hukiem. Minusem jest to, że na blogach redakcyjnych - oprócz trolli - pojawiało się w formie komentarzy mnóstwo dodatkowych informacji z różnych stron świata i to było wartością dodaną, a często motywującą.
Nie ukrywam, że w ostatnich latach mnie również często ponosiło, czasami z bezradności, bo trolle najczęściej były bezkarne. Ba! Ostatnio Administracja skasowała mój niezbyt kulturalny komentarz, który był odpowiedzią na chamstwo i wulgarne zachowanie jednego z trolli, ale jego komentarz zachowała. Można i tak.
Nie wiem również, czy za decyzją właścicieli nie stoi chęć zachęcenia aktywnych blogerów do częstszego pisania notek, by dyskusje przeniosły się do nich. Większość z nas pilnuje bowiem swoich blogów, chociaż - o czym już wspomniałem - trolle zachowują się w nich o niebo kulturalniej. Przykładowo, na mojej liście zbanowanych jest tylko kilku z nich. Jak wiadomo, trolle i tak nie bardzo się tym przejmują, bo następnego dnia meldują się z nowym nickiem i zaczynają akcję obrzydzania s24 na nowo.
Nie mam pojęcia, czy moje rozumowanie jest poprawne, bo Administracja nie ma zwyczaju informowania blogerów o swoich zamierzeniach, więc rzuciłem w przestrzeń kilka przemyśleń. Co o tym wszystkim sądzicie?





Komentarze
Pokaż komentarze (34)