Dziś premier Donald Tusk potwierdził expressis verbis, że od wielu miesięcy rację w sprawie Ukrainy miał i ma Jarosław Kaczyński. Gdy Jarosław Kaczyński usłyszał w ustach premiera Tuska swoje własne myśli, ręce same złożyły mu się do braw.
Oczywiście, lemingi i tak nic z tego nie zrozumieją, bo dla nich półbóg Tusk zawsze ma rację - także wtedy, gdy obiektywnie nie ma racji. Stąd na różnych forach internetowych zamieszanie i bezmyślne powtarzanie gazetowyborczych argumentów w sprawie Ukrainy w stylu: prezes ma brudne buty i zepsute zęby.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)