Tytuł na stronie głównej "Niech to będzie przestroga dla Kaczyńskiego" i podtytuł "Blogerzy Onetu komentują wydarzenia na Ukrainie" zdają się sugerować, że jacyś politycznie niezaangażowani zbytnio i może nawet anonimowi blogerzy odkodowali ukraińskie przewroty jako przestrogę dla rządzących w Polsce, tyle że nie pamiętają już, kto w Polsce rządził i rządzi przez ostatnie lata.
Po wczytaniu się w treść okazuje się, że blogerami tymi są Palikot, Szejnfeld, Winnicki (ten od narodowców) oraz Czarnecki. Zaś przeciwko Kaczyńskiemu i Rydzykowi to właśnie Palikot kieruje swoje przestrogi w kontekście wydarzeń ukraińskich.
Tak wygląda nowa, koncesjonowana - tym razem przez Platformę Obywatelską - opozycja w Polsce. Okres PZPR osobiście nie bardzo pamiętam, ale z opowiadań wiem (mam w dalszej i bliższej rodzinie łącznie czterech internowanych), że w czasach jedynie słusznej partii ludziom też wmawiano, że w PZPR są jakieś skrzydła czy odłamy, które są bardziej ludzkie. Potem budzili się z rękoma w nocnikach.
Nie sądzę, by w Polsce panowała atmosfera buntu podobnego do ukraińskiego. Czerwonoróżowe klocki są już od dawna poukładane, a i ludzie są jacyś bardziej leniwi. Owszem, ponarzekać, poprzeklinać, ale najlepiej przy piwku czy flaszce, bez zbędnego ryzyka. Nie sądzę jednak, by ewentualny bunt społeczny dało się skierować przeciwko Kaczyńskiemu i Rydzykowi. Raczej przeciwko Tuskowi i Palikotowi - wraz z całą menażerią. Czego im szczerze życzę.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/blogerzy-onetu-komentuja-wydarzenia-na-ukrainie/frvgr


Komentarze
Pokaż komentarze (1)