Wiadomo, że T. Lis, a tym samym Newsweek i portal natemat.pl, staczają się coraz bardziej w otchłań nachalnej, prostackiej propagandy prorządowej. Wszystkie chwyty są przy tym dozwolone, a hipokryzja jest obowiązującą filozofią. Na przykład, promować chamstwo, a następnie stawać w pierwszym szeregu walki... z chamstwem. Ot, domena Lisa, Kuczyńskiego i im podobnych.

Lis usiłuje na siłę (i niemal dosłownie) ożenić Kaczyńskiego z Korwinem. Nie ma ku temu na razie żadnych przesłanek, ale ponieważ JKM coraz bardziej razi swoją prorosyjskością, postanowiono nie tylko zrobić z nich parę, ale zestawić obok siebie następujące tytuły: Korwin uruchomił rosyjską wersję swojej strony. Szef KNP promuje tam narrację Putina oraz Skazani na polityczne małżeństwo. To jedyna szansa PiS i Kaczyńskiego na władzę?
Pięknie, prawda? Nic to, że PiS i Kaczyński mają kompletnie inne zdanie na temat Putina i jego polityki, nic to, że Kaczyński nie dopuszcza żadnej możliwości sojuszu z KNP. Tomasz Lis "wie lepiej" (pewnie od Ostachowicza) i żeni na siłę. Czy to indywiduum ma jeszcze cokolwiek wspólnego z dziennikarstwem? Owszem, pryszczatym lemingom być może się trochę podoba, ale i tych coraz mniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)