Plusy dodatnie, plusy ujemne. Jestem za, a nawet przeciw - to już klasyka w wykonaniu tego, co to ani be, ani me, ani kukuryku. Żal czytać człowieka, który wcześniej robił za prezydenta, a teraz za dyżurnego błazna. Lech Wałęsa, co oczywiste, zna lekarstwo na wszelkie bolączki tego świata, zwłaszcza polityczne. Nie przeszkadza mu w tym ani brak wiedzy, ani elementarnej logiki. Oto próbki:
Rosjanie mają taką technologię, że być może oddali inne, przygotowane wcześniej skrzynki. To trzeba dokładnie sprawdzić, bo każdy rodzaj oszukaństwa, rzeczy, o jakich nam się nie śniło, są w Rosji możliwe.
To akurat o ostatniej katastrofie samolotu malezyjskich linii lotniczych. A co ma do powiedzenia mędrzec Europy w sprawie katastrofy naszego tupolewa? Ano:
Katastrofa smoleńska była od początku dla organizacji międzynarodowych jasną sprawą, dlatego w to nie wchodzili. Nie było najmniejszego sensu. Był to wypadek, nieodpowiedzialność, ktoś chciał rozpocząć wybory z przytupem, Katyniem, chciał się popisać bohaterstwem, a nie zadbał o podstawowe problemy.
No to już dzięki Lechowi Wałęsie wiemy, że lot od strony technicznej przygotował i osobiście tupolewa pilotował nie kto inny, jak śp. Lech Kaczyński. Zapewne Rosjanie też wiedzieli doskonale, kto siedzi za sterami, więc nie mieli potrzeby niczego fałszować. Co innego obecnie. Teraz mogą fałszować na potęgę.
Jak wszyscy wiemy, Lech Wałęsa wywalczył dla nas demokrację "swoimi ręcami", więc wie, kto powinien w niej sprawować rządy i na jakich zasadach. Jarosław Kaczyński? Wolne żarty. To już nie mieści się w bolkowej wersji demokracji. No dobrze, ale co się stanie, jeśli wbrew woli ojców założycieli PRL-bis, jednak do tego dojdzie. Ano:
Jeśli Jarosław Kaczyński dojdzie do władzy, prędzej czy później narazi się wielu, a oni skrzykną się i zrobią z nim porządek.
W demokracji podobno decydują wyborcy, lecz jeśli nie wybiorą tak, jak życzą sobie władcy PRL-bis, w tym Lech Wałęsa, to na podorędziu zawsze znajdzie się jakiś Ryszard Cyba bądź inny seryjny samobójca.
Co zaś mówi Wałęsa o głowie państwa, czyli prezydencie Komorowskim?
Mamy prezydenta, który nie przeszkadza.
To akurat wiedzą wszyscy złodzieje, cwaniacy i szumowiny polityczne, którym żyje się jak pączkom w maśle na państwowych posadach za państwowe pieniądze. Wszak obecny prezydent pilnuje jedynie ruskiego żyrandola, a gdy ten w nocy zgaśnie, wymyka się na polowanie.
Wałęsy stosunek do dzisiejszych mediów? Proszę bardzo:
Gdy wprowadziliśmy wolność mediów, zaczęło się od rozjeżdżania ludzi, niszczenia im życia. Dlatego trzeba ograniczyć tę wolność, ukrócić obrzydliwe praktyki.
Ja zaś sobie doskonale przypominam, jak ten sam Wałęsa wychwalał media w latach 2005-2007 za to, że rozjeżdżały Kaczyńskich i ich ludzi. No, ale widocznie to jakaś inna kategoria ludzi, czyli dla Wałęsy podludzie.
Lekarstwo na sprzedajnych polityków Lech Wałęsa ma zaś niezwykle proste, nawet prostsze niż jego zwoje mózgowe, a mianowicie:
Za pomocą wszczepionego czipa nagramy delikwenta, będziemy wiedzieć, z kim rozmawia.
Szczerze mówiąc nie chciałbym poznać nagranych w ten sposób treści rozmów Lecha Wałęsy.
I kto mi powie, że nie mieliśmy durnia za prezydenta?



Komentarze
Pokaż komentarze (10)