Beem.Deep Beem.Deep
751
BLOG

Smoleńsk: Teoretyczna prokuratura teoretycznego państwa.

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 7

Jak już wiadomo, sąd po raz kolejny uchylił postanowienie prokuratury w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez wysokich funkcjonariuszy państwowych przy organizacji lotu do Smoleńska.

Tym razem, zdaniem sądu, prokuratura wytknęła rządzącym funkcjonariuszom Tuska szereg istotnych błędów i niedopełnień obowiązków, po czym podjęła decyzję.. o umorzeniu postępowania. Tyle że nie wiadomo dlaczego tak uczyniła, bo niezależna prokuratura rządu Tuska... w ogóle nie podała uzasadnienia swojej decyzji.

Takiego kuriozum już dawno nie było, a w sprawie tej rangi chyba nigdy. Tak wyglądają okoliczności prowadzenia najważniejszego ponoć śledztwa w dziejach III RP, a  de facto  i  de iure  - PRL-bis. W katastrofie zginęli ci, co mieli zginąć i którzy nie mogą się dzisiaj bronić, a dzięki czemu można im przypisać dowolne zachowania w trakcie katastrofy. Zginęło też paru kolegów i znajomych, ale ryzyko operacyjne zawsze przecież istnieje, zatem cześć ich pamięci.

Po katastrofie smoleńskiej posypały się awanse w służbach odpowiedzialnych za organizację i zabezpieczenie wizyty prezydenckiej. Polska dołączyła tym samym do eltarnego kręgu złożonego z Białorusi, Rosji, Kuby i Korei Północnej. W pozostałych krajach funkcjonariusze służb odpowiedzialnych za ochronę VIP-ów, którzy nie dopilnują kwestii choćby rzucenia ogryzkiem w osobę chronioną, o awansach mogą zapomnieć, jeśli w ogóle nie wylecą na pysk z roboty. No, ale u nas rządzi Tusk z Komorowskim, nad którymi osłonę rozciągają Michnik z Urbanem, a to wszystko wyjaśnia.

Nie wiem, czy i na ile wpływ na orzeczenie sądu miały okoliczności ostatniej katastrofy malezyjskiego samolotu, albowiem - co warto podkreślić - sąd podjął decyzję z urzędu, nie zaś na wniosek rodzin smoleńskich. Gdyby sąd chciał umyć ręce, wystarczyłoby stwierdzić, że rodziny smoleńskie nie mają statusu pokrzywdzonych i byłoby po sprawie, bo ich zażalenie nie mogło być w ogóle rozpoznane. Przeto albo trafił się jakiś wyjątkowo uczciwy i odważny sędzia, albo akta śledztwa stanowią dowód totalnej amatorszczyzny. Możliwe (i bardzo prawpodobne) jest też połączenie obu przesłanek.

Tak czy siak, Seremet znowu może zaśpiewać:  Polacy, nic się nie stało! Spełniamy tylko postulat teoretycznego państwa.

 

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sad-wznowi-sledztwo-ws-organizacji-lotow-do-smolenska/0p74h

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka