Beem.Deep Beem.Deep
1138
BLOG

Kolejne "sukcesy" premiera Tuska i prezydenta Komorowskiego

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 7

Jak zapewne większość pamięta, jednym ze sztandarowych haseł PO w marszu po władzę w 2007 roku było zwiększenie liczby miejsc pracy oraz wprowadzenia ułatwień dla przedsiębiorców, dzięki czemu ludzie mieli otwierać więcej firm i chętniej wracać do kraju z emigracji.

Jak podaje GUS, w latach 2008-2013 liczba miejsc pracy zmniejszyła się w Polsce o dokładnie 432 tysiące. Z drugiej zaś strony Polacy wracają, ale... z własnych firm na państwowe etaty. Z danych tego samego GUS wynika bowiem, że spada liczba zakładanych firm, a rośnie liczba firm zamykanych. Porównując rok do roku liczba firm tworzonych od zera spadła o ok. 8000, przy czym tempo zamykanych firm rośnie.

Bardzo ciekawego komentarza udzielił w związku z tym Tomasz Kaczor - główny ekonomista BGK. Istotna jest w tym miejscu informacja, że BGK to w Polsce jedyny bank państwowy, którego zadaniem jest wspieranie rządu. Jak się okazuje, także na niwie propagandowej. Spełnia zatem rolę podobną do CBOS. Cóż zatem istotnego powiedział Tomasz Kaczor? Ano, uznał, że to oznaka... poprawy koniunktury? Jak to uzasadnił?

Mniej było osób, które uznały, że tylko założenie własnego biznesu uchroni je przed brakiem płatnego zajęcia.

Mamy zatem kuriozum. Podstawę każdej nowoczesnej gospodarki rynkowej tworzą firmy prywatne, zaś osobnik żyjący na państwowym garnuszku twierdzi wręcz przeciwnie. Typowy objaw schizofrenii, tym razem finansowej. Zapewne zgodnie z tą filozofią Polska osiągnie największy na świecie sukces... po zlikwidowaniu ostatniej firmy prywatnej.

Przypomnę więc, że bezpośrednio uzdrawianiem sektora prywatnego zajmował się w PO najpierw Janusz Palikot, prywatnie idol Bronisława Komorowskiego, a potem Adam Szejnfeld, który ostatecznie uciekł do Europarlamentu. Nie ma co, jaka władza, taka gospodarka. Trzeba tylko pamiętać, że liczba miejsc pracy rośnie głównie... w sektorze administracji rządowej i samorządowej. Po prostu, PO i PSL zatrudniają na wszelkie sposoby wszelkie niedojdy - zarówno rodzinne, jak i partyjne - przede wszystkim na sztucznie tworzonych etatach. Za rządów tej koalicji przybyło ich w Polsce ok. 100 tysięcy. Nic tu nie pomogą apele Cezarego Kaźmierczaka, prezesa Pracodawców i Przedsiębiorców, który określił rządy Tuska i Komorowskiego mianem rządów mafii. Sprawy musieliby wziąć w swoje ręce wyborcy, ale nic tego nie zapowiada.

http://www.biztok.pl/biznes/polacy-nie-chca-prowadzic-firm-wracaja-na-etaty_a17298

http://www.biztok.pl/opinie/dramatyczny-apel-przedsiebiorcow-do-prezydenta-jak-wy-nas-traktujecie_a16820

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_Gospodarstwa_Krajowego

 

 

 

 

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka