Znany Kabaret pod Wyrwigroszem śpiewał kilka lat temu w refrenie piosenki "Donald marzi" następująco: Do Donalda marzeń dorzućmy jeszcze to, żeby do kosmosu doszedło się pieszo!
No i doczekaliśmy się. Polska staje się potęgą kosmiczną. Takie przynajmniej plany snują naukowcy w związku z powołaniem przez Sejm w lipcu br. POLSA (Polska Agencja Kosmiczna), która ma stanowić most do ESA (Europejska Agencja Kosmiczna). Owszem, Polska ma już pewne osiągnięcia w badaniu Układu Słonecznego, lecz de facto pełni raczej funkcje pomocnicze. Może to i lepiej, bo a nuż za budowanie "autostrady do nieba" wziąłby się jakiś Aleksander Grad albo Sławomir Nowak.
No i najważniejsze przesłanie zalinkowanego materiału - jeśli ktoś z Polski ma polecieć w kosmos, to koniecznie musi to być kobieta! Hmm. A może by tak na dobry początek Ewa Kopacz dokonała na przykład znaczącej eksploracji Tytana, największego księżyca Saturna? Oczywiście, na co najmniej jeden metr w głąb.
http://w516.wrzuta.pl/film/4hfXW6Yjk9F/donald_marzi


Komentarze
Pokaż komentarze (8)