Moje zdanie na temat trzech posłów PiS jest jednoznaczne od samego początku, czym nb. naraziłem się wielu zagorzałym fanom tej partii. Nie mam z tym żadnego problemu z dwóch powodów. Po pierwsze, bowiem - niezależnie od przynależności partyjnej - jestem zdania, że od rozstrzygania przekrętów są prokuratury i sądy. Po drugie zaś, uważałem i nadal uważam, że prezes Kaczyński popełnił gruby błąd, nie doceniając wcześniejszych wpadek i potknięć - było, nie było - rzecznika jego własnej partii. Przeto od teraz będzie musiał wielokrotnie jeść rzeczoną żabę, bo nie wątpię, iż będzie ona często odgrzewana.
Z drugiej strony salon24.pl zalała żółć hipokryzji. Wspomnę tylko o dwóch przykładach z drugiej strony. Pierwszy, to Waldy Dzikowski, którego prokuratura od 2006 roku usiłuje oskarżyć o przyjęcie łapówki w wysokości 62 tys. zł. Usiłuje, ale nic zrobić nie może, bo na przeszkodzie stanęli posłowie Platformy Obywatelskiej, uniemożliwiając uchylenie Waldy Dzikowskiemu immunitetu poselskiego. Ci sami posłowie, którzy dzisiaj stoją w pierwszym szeregu moralizatorstwa.
Od tamtego czasu Waldy Dzikowski jest sobie posłem, został nim także w kadencji 2011-2015, zaś mainstreamowe media - te same, które dziś drą szaty moralności - nie tylko nie robiły mu krzywdy, ale zapraszały na wywiady. Także Platforma Obywatelska zachowuje się obłudnie w tej sprawie, albowiem w latach 2006-2010 Waldy Dzikowski pełnił funkcję wiceprzewodniczącego PO. Patrząc na kwoty i ciężar gatunkowy, podejrzenie o przestępstwo popełnione przez Waldy Dzikowskiego jest co najmniej tak samo szkodliwe społecznie, jak trzech anty-muszkieterów z PiS.
Drugi przykład jest bardzo aktualny i wiąże się bezpośrednio z obecną kampanią wyborczą do samorządów, albowiem dotyczy prezydent Warszawy, czyli Hanny Gronkiewicz-Waltz, a ściślej jej rodziny. Dziennikarze zarzucili jej bowiem nielegalne wejście w posiadanie przedwojennej, pożydowskiej kamienicy i zyskanie na tym procederze kilku milionów złotych. Mainstreamowe media, a za nimi antypisowscy blogerzy S24, dziwnie milczą i nie wykazują się żadną dociekliwością.
Wniosek: nic się w Polsce nie zmienia i nic się nie zmieni. Dla TVN i GW, a tym samym dla niektórych blogerów S24, potencjalnymi złodziejami mogą co najwyżej być politycy PiS lub innych partii spoza czerwonoróżowego salonu kłamców PRL-bis. Jeśli idzie o "swoich", będą bronili ich do upadłego. Niech więc się nie dziwią, że nazywam ich hipokrytami, aczkolwiek nie wymieniam żadnego konkretnego nicka.
http://www.epoznan.pl/news-news-4776-Immunitet_posla_Dzikowskiego_uratowany



Komentarze
Pokaż komentarze (2)