Niektórzy twierdzą, że Polacy to wielkie stado baranów zarządzanych, a jakże!, przez znacznie mniejsze stado baranów. Niestety, coraz więcej na to wskazuje. Kit, jaki dają sobie wciskać moi rodacy, coraz bardziej przypomina republikę w środkowej Afryce, aniżeli kraj średniej wielkości w centrum Europy. Prawdziwe staje się przeto powiedzenie Sto lat za Murzynami.
Najnowszy dowód przeprowadziła niezawodna Gazeta Wyborcza, która fachowo rozpracowała temat frankowiczów. Po niezbyt długiej analizie redaktor Maciej Bednarek ogłosił, że PiS chciał, żeby było więcej frankowiczów. Zatem wiemy już, że za wszystkim stoi - jak zwykle - prezes Jarosław Kaczyński ze swoją partią.
Oczywiście Bednarek głupi nie jest i dowodów nie przedstawił żadnych, bo ich po prostu nie znalazł. Ale ujawnił "poszlaki". Oto one w dużym skrócie: "PiS nie za bardzo wierzył...", "Być może część Polaków uwierzyła politykom PiS", "Kto wie, może gdyby nie protesty PiS, mielibyśmy dzisiaj mniej rodzin z frankowym problemem na głowie" i tym podobne bzdety. Jak ktoś chce, niech sobie przeczyta cały ten "artykuł". Ja konkretów w nim żadnych nie znalazłem.
Czy Polacy uwierzą w to, że za problemy frankowiczów faktycznie odpowiada PiS? A dlaczego nie, skoro od lat głosują na bandę baranów PO-PSL, ciągle im wierzą i ciągle boją się PiS. No, ale jak tu zagłosować na PiS, który - mimo że formalnie nie rządzi - i tak wszystko psuje, choć kolejne rządy PO-PSL tak bardzo starają się ulżyć niedoli Polaków?
http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,17265351,PiS_chcial__zeby_bylo_wiecej_frankowiczow.html


Komentarze
Pokaż komentarze (51)