Tytuł artykuły na stronach Gazety Wyborczej: Taśmy miały obalić rząd. A sprawcy dostać "nagrodę od PiS". "Wyborcza" dotarła do zeznań kelnerów.
Tytuł na SG Onetu też jest jednoznaczny: "Gazeta Wyborcza" ws. afery taśmowej: nagroda od PiS za obalenie Tuska.
Autorem materiału w Gazecie Wyborczej jest Wojciech Czuchnowski, co właściwie wszystko wyjaśnia.

Po pierwsze, doskonale pamiętam czasy, gdy ministrem sprawiedliwości - prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro. Pamiętam, jak środowisko GW było wtedy wściekle oburzone w związku z tzw. przeciekami do prasy niejawnych informacji z akt prokuratorskich. Pamiętam również, że był to jeden z koronnych argumentów przemawiających za rozłączeniem stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Od tamtego czasu minęło wiele lat i nic się nie zmieniło na lepsze, a właściwie przeciwnie, jest znacznie gorzej. Wręcz standardem są przecieki z niejawnych akt prokuratorskich, tyle że dziś GW nie grzmi, bo sama nagminnie uczestniczy w tym procederze.
Po drugie, tytuły są jednoznacznie negatywne dla PiS. Zobaczmy jednak, co kryje się w treści. Ano, mamy tam maleńki fragment na temat Marka Falenty, który rzekomo mówił o udziale partii Jarosława Kaczyńskiego w spisku kelnerów i o rzekomych "nagrodach" od tej partii:
Informacje o jego dobrych kontaktach z PiS są wątpliwe - do środowisk związanych z tą partią zgłosił się trzy miesiące po wybuchu afery z nielegalnymi nagraniami.
Skoro tak, to skąd wzięły się tytuły? Dlaczego nie ma w nich choćby znaku zapytania? Cóż, odpowiedź jest prosta. Wszak GW i Onet nie są od informowania społeczeństwa, tylko od prania mózgów, niczym Trybuna Ludu w najlepszych czasach PRL.
http://wyborcza.pl/1,75478,17563079,Agentura_kelnerow__Ujawniamy_zeznania_zatrzymanych.html#MT


Komentarze
Pokaż komentarze (59)