Przed chwilą obejrzałem relację w TVPInfo z konferencji prasowej Andrzeja Dudy. Konferencję otworzyła szefowa sztabu wyborczego Beata Szydło, która zrobiła wprowadzenie dla kolejnej inicjatywy Andrzeja Dudy. W tle był duży ekran. W którymś momencie Beata Szydło zapowiedziała, że teraz pokażemy prezydenta Komorowskiego, który przechadzał się wczoraj po Warszawie i który nie okazał żadnej wrażliwości dla młodego człowieka pytającego, jak normalnie żyć za 2.000 zł.
Prowadzący program dziennikarz TVPInfo nie dopuścił jednak do tego. Relację natychmiast przerwano pod pretekstem, że TVPInfo interesuje wyłącznie Andrzej Duda, a nie szefowa jego sztabu i jakieś filmy o Komorowskim. Za chwilę, gdy zapewne filmik z prezydentem Bronisławem Komorowskim dobiegł końca, znowu przełączono się na konferencję, mimo że dalej mówiła Beata Szydło. Nieco później Andrzej Duda ogłosił powołanie biura pomocy prawnej dla osób pokrzywdzonych przez instytucje państwa, które będzie czynne już od jutra, a na jego czele stanie nasz kolega z S24 Janusz Wojciechowski.
Po konferencji w TVPInfo zaproszony ekspert ocenił pomysł Dudy jako znakomity. OK, zobaczymy w praktyce, ale jakim prawem przerwano konferencję prasową? Wszak płacę abonament i nie życzę sobie tego, by telewizja publiczna chroniła wpadki jednego z kandydatów na najwyższy urząd w Polsce! Nie dziwię się teraz, że kanał ten określany jest przez wielu jako TVPKomorowski.
W I turze głosowałem na Kukiza. Ba! Pracuję nawet w komisji obwodowej z ramienia jego komitetu. W II turze miałem głosować na nie-Komorowskiego, czyli na Dudę lub oddać głos nieważny, jeśli Duda zaliczyłby jakąś dużą wpadkę. Manipulujcie jednak tak dalej, czy to w TVP, czy TVN bądź w GW, a moje wątpliwości odpłyną w siną dal szybciej, niż się spodziewałem.


Komentarze
Pokaż komentarze (30)