"Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci, kim jesteś" - mniej więcej tak brzmiały słowa prezydenta Bronisława Komorowskiego w trakcie debaty w TVN. Później były już mnie zrozumiałe insynuacje pod adresem Andrzeja Dudy, jakoby ten bratał się z kibolami.
Andrzeja Dudy z kibolami zbratanego nigdy nie widziałem. Natomiast widziałem to, co poniżej, czyli Bronisława Komorowskiego bratającego się z Andrzejem Hadaczem.

Na lisim portalu natemat.pl, który bez wazeliny promuje Bronisława Komorowskiego, pojawił się artykuł, gdzie zasugerowano cyniczne wykorzystywanie Andrzeja Hadacza, który potrzebuje pomocy (w domyśle psychiatrycznej), a nie rozgłosu. Wykorzystywanie rzekomo przez.... sztab Andrzeja Dudy (sic!). Z jakiego powodu? Ano z takiego, że Hadacz.... zaatakował Dudę po jego wyjściu z debaty w TVP.

Czy da się znaleźć większy kretynizm w wykonaniu apologetów PO i Bronisława Komorowskiego? Da się. Na zdjęciu wyglądało to dokładnie tak:

Pamiętamy, jak Stefan Niesiołowski udowadniał, że był to morderczy atak wymierzony w PO, a w szczególności w niego. W żadnego tam Kaczyńskiego, w żadnego innego polityka PiS. No cóż, właśnie takich przyjaciół ma PO i właśnie takich przyjaciół ma Bronisław Komorowski z PO.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)