Beem.Deep Beem.Deep
1322
BLOG

Bardzo cienki Mariusz Błaszczak i nijaki Jacek Żalek w TVP Info

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 13

Właśnie obejrzałem sobie program w TVP Info pt.: "Woronicza 17", w którym udział wzięli: Andrzej Halicki (PO), Adam Struzik (PSL), Jerzy Wenderlich (SLD), Mariusz Błaszczak (PiS) i Jacek Żalek (Zjednoczona Prawica). Tematem wiodącym były oczywiście wczorajsze wydarzenia polityczne.

Bardzo cienki Mateusz Błaszczak i nijaki Jacek Żalek w TVP InfoBardzo cienki Mateusz Błaszczak i nijaki Jacek Żalek w TVP Info

Po raz kolejny dzięki Mariuszowi Błaszczakowi mam okazję nabrać wątpliwości, czy w ogóle pójść na wybory. Wiernopoddańcze hołdy dla prezesa Kaczyńskiego i oklepane komunały na temat "złego rządzenia" przez koalicję PO-PSL, to maksimum na co stać szefa Klubu Parlamentarnego PiS. I chyba to się nigdy nie zmieni. Zero improwizacji, zero refleksu, zero błyskotliwości i zero sensownej reakcji na ewidentne bzdury wysławiane przez Halickiego czy Struzika. Po prostu, nakręcona katarynka przyszła sobie pogadać do studia telewizyjnego i wyrecytowała wyuczone kwestie. Halicki solił nonsensy na temat wczorajszej konwencji PiS (w czym wtórował mu Struzik), a Błaszczak nie potrafił w żaden sensowny sposób przeciwstawić się temu, tylko z uporem maniaka recytował swoje wyuczone kwestie.

Patrząc wczoraj na Szydło, a dzisiaj na Błaszczaka, zastanawiam się, jak to możliwe, by dwie ważne osoby z PiS reprezentowały sobą tak odległe poziomy. Niestety, mam poważne obawy, że takich Błaszczaków jest w PiS całkiem sporo i to, co Kaczyński, Duda bądź Szydło z trudem wywalczą, różne Błaszczaki czy inne Szczypińskie jak zwykle zmarnują.

Zawiodłem się również na Jacku Żalku, który całkiem racjonalnie pisuje w S24, ale w studiu telewizyjnym był nikim. Dukał coś tam pod nosem, bez większego sensu, po czym został pięknie skasowany przez Andrzeja Halickiego i od tej pory stanowił tło dla pozostałych. Zero osobowości, zero wiarygodności. Ta ostatnia uwaga dotyczy zresztą także Mateusza Błaszczaka.

Na ich tle całkiem rezolutnie wypowiadał się Jerzy Wenderlich, który raz po raz dawał zasłużonego pstryczka w nos Halickiemu, lecz także Błaszczakowi. Oczywiście Błaszczak ani razu sensownie nie skontrował. Dla przykładu, Wenderlich "podziękował" Beacie Szydło za to, że wreszcie przypomniała sobie o postulacie SLD w sprawie obniżenia wieku emerytalnego. Aż się prosiło, by przypomnieć, że całą kampanię prezydencką wypełnił ten postulat złożony przez Andrzeja Dudę, a przecież szefem tej kampanii był nie kto inny, jak Beata Szydło. No, ale Błaszczak musiałby najpierw mieć cojones, a potem refleks, by na coś takiego zareagować.

Chyba do końca kampanii odpuszczę sobie oglądanie takich programów, które dosłownie podcinają skrzydła. Niejednokrotnie wypowiadałem się bowiem negatywnie na temat Mariusza Błaszczaka, lecz widzę, że jego mizeria cały czas postępuje. Czy prezes Kaczyński naprawdę nie widzi tego, że Błaszczak działa na niekorzyść PiS?

Co prawda cały czas zastanawiam się nad Kukizem, na którego głosowałem w I turze wyborów prezydenckich (w II oczywiście na Dudę), ale chciałbym mieć przed sobą w miarę pozytywny wybór, a nie ciągłe wybieranie tzw. mniejszego zła. Poza tym, z Błaszczakami na pierwszej linii frontu PiS może przestać marzyć o samodzielnej większości. Co najwyżej może wygrać wybory. I to z trudem.

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka