Pamiętam, jak w latach '90 znajomy rodziny, który był posłem Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, mówił, że Bogdan Borusewicz jest wybitnie inteligentnym i kryształowo czystym człowiekiem, o wyjątkowo twardym kręgosłupie moralnym. Byłem wtedy bardzo młodym człowiekiem i słowa te utkwiły mi głęboko w pamięci.

Później zacząłem bliżej przyglądać się Bogdanowi Borusewiczowi i moje zdanie stopniowo ewoluowało. Przede wszystkim nijak nie dostrzegałem wybitnej inteligencji. Ot, zupełnie przeciętny człowiek, aczkolwiek niewątpliwie zasłużony w latach '80. Nie mam dostatecznej wiedzy w zakresie pozostałych zalet aktualnego marszałka Senatu, ale kryształowa czystość i twardy kręgosłup moralny kłóci mi się na przykład z wykorzystywaniem samolotu rządowego jako taksówki.
Wczoraj i dzisiaj marszałek Bogdan Borusewicz postanowił wyjść do ludzi i przemówić w sprawie referendum. Niestety, sztuka ta kompletnie mu nie wyszła. Być może w latach '80 dałoby się jakoś wytłumaczyć brak sensu i logiki, ale nie w roku 2015! Okazuje się, że człowiek, którego postawiono na czele Izby Wyższej polskiego parlamentu, nie potrafi sklecić kilku składnych zdań i gdyby nie informacje z innych źródeł, nie dałoby się w ogóle zrozumieć, o co mu chodzi. Ba! Zaimputował także, że pytania referendalne prezydenta Dudy wpłynęły dzisiaj do Senatu w zasadzie na złość premier Ewie Kopacz. To bardzo ciekawa konstatacja, bo ja na własne uszy słyszałem jeszcze wczoraj, że pytania referendalne wpłyną w piątek, a najpóźniej w poniedziałek rano. Mamy piątek, pytania wpłynęły, więc co ma tu do rzeczy premier Ewa Kopacz, panie marszałku Borusewicz? Nb. jeśli pani premier czuje się zawiedziona, to i dobrze. Dzięki temu wie, jak czują się niektórzy wyborcy PO.
Na marginesie. Wczoraj napisałem notkę, w której zasugerowałem, iż optymalną decyzją prezydenta Dudy powinno być pozostawienie referendum w dniu 6 września 2015 r. w stanie nienaruszonym oraz powrót do pozostałych kwestii dopiero po wyborach parlamentarnych. Dziś swoje zdanie podtrzymuję w całej rozciągłości i jakoś dziwnie nie podnieca mnie rozgrywka dwóch głównych partii w Polsce.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)