Większość z nas zna prof. Wojciecha Sadurskiego, prawnika i filozofa, który blogował m.in. w S24. Niektórzy wchodzili z nim w polemikę, niektórzy - mówiąc kolokwialnie - darli sobie łacha, a jeszcze inni traktowali jak przysłowiowego leminga. Uczciwie trzeba przyznać, że profesor nie stronił od odpowiedzi, aczkolwiek niemal zawsze miał poważne problemy z logiczną argumentacją. W każdym razie łatwego życia w S24 nie miał.

Potem prof. Sadurski przeniósł się na łatwiejszy grunt, czyli na portal Tomasza Lisa natemat.pl. Tam czytelnicy są bardziej monotematyczni, a przede wszystkim łykają profesorskie mądrości bez zbędnych pytań o logikę. Znacznie rzadziej bywam na portalu Lisa, więc nie śledzę twórczości profesora Sadurskiego na bieżąco. Wiem tylko, że profesor notorycznie zniża swoje loty.
Czytałem na przykład jego felieton pt.: "Nie będzie żadnej drugiej tury". Jak nietrudno się domyślić, tuż przed I turą wyborów prezydenckich profesor Sadurski - porównując Andrzeja Dudę do pieska Jarosława Kaczyńskiego - przewidywał łatwe zwycięstwo Bronisława Komorowskiego już w I turze. Zdolności analityczne profesora nigdy nie były nawet średnich lotów, ale wtedy skoczył na główkę do wanny.
Obecnie zaś profesor pochylił się nad problemem referendum w felietonie pt.: "Cyniczna manipulacja Prezydenta Dudy". Uwierzcie mi, prawdziwy majstersztyk! Profesor nakręca się ze zdania na zdanie, by w końcu dojść do konkluzji, że prawdziwym celem referendum jest stworzenie bazy danych... przeciwników PiS. Oto stosowny cytat:
Potrzebny jest jakiś komentarz? Chyba tylko lemingom.
http://wojciechsadurski.natemat.pl/141919,nie-bedzie-zadnej-drugiej-tury
http://wojciechsadurski.natemat.pl/152375,cyniczna-manipulacja-prezydenta-dudy


Komentarze
Pokaż komentarze (41)