Beem.Deep Beem.Deep
3090
BLOG

Nie pozywać Newsweeka!

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 259

Kumate lemingi doskonale wiedzą, że nie jest możliwe tknięcie posła Andrzeja Dudy na drodze prawnej (niekumatymi nie warto się zajmować). W swoich poprzednich notkach podałem bardzo konkretne powody (linki u dołu). Ba! Chciałem, by jakiś leming podjął się ze mną zakładu, że prokuratura odmówi wszczęcia postępowania. Nie było chętnych.

Wbrew oczywistej wykładni przepisów regulujących materię przejazdu i noclegu posłów, lemingi tworzyły własne reguły interpretacyjne. Dziś kwestię tę ucięła Kancelaria Sejmu przypominając tę oczywistość w następujący sposób:

"W związku z licznymi pytaniami dziennikarzy oraz nieprecyzyjnymi informacjami ukazującymi się w mediach, przypominamy że od niemal dwudziestu lat posłowie mają nieograniczone prawo do bezpłatnych przelotów oraz przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego i publicznej komunikacji miejskiej na terenie kraju. Jest to zapisane w art. 43 ust. 1 ustawy z 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora. (...)

Biuro Prasowe Kancelarii Sejmu podkreśliło, że to, czy nocleg miał związek z wykonywaniem mandatu poselskiego, jest rozstrzygane przez posła a nie przez Kancelarię Sejmu. Poseł informuje o charakterze noclegu, opisując w odpowiedni sposób fakturę lub rachunek."

Prokuratura ma przeto pozamiatane i - zgodnie z oczekiwaniami normalnych ludzi - może wydać jedynie postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania, zarówno w stosunku do prezydenta Andrzeja Dudy, jak i premier Ewy Kopacz.
 
Łatwo było przewidzieć, że treserzy lemingów nie poprzestaną. Zaczną się żądania, by prezydent Duda dowartościował Newseek i skierował sprawę do sądu. I znowu, kumate lemingi doskonale wiedzą, że artykuł został napisany tak, by w pełni korzystać z prawa prasowego i nie narazić się na przegraną w sądzie. Stąd zabezpieczające zwroty w stylu  "Newsweek nie twierdzi, że Andrzej Duda...". W sądzie Duda nie ma zatem żadnych szans. Jest wolność słowa, jest prawo prasowe, a poza tym Newsweek pyta, a nie stawia zarzuty.
 
Jest jeszcze jeden argument za tym, by zignorować Newsweek i jego lemingi. Idzie bowiem o to, że Newsweek - zabezpieczony w ww. sposób - bardzo chciałby znaleźć się na sali sądowej z Dudą w charakterze pozwanego. Lis mógłby wtedy robić za ciemiężonego przez "kaczofaszystowskiego prezydenta z PiS". To mniej więcej tak, jakby jakiś żul spod budki z piwem powiedział do mnie "ty durniu", ja zaś za to musiałbym go pozwać do sądu, bo w przeciwnym wypadku inne żule ogłosiłyby, że skoro nie pozwałem ich kolegi, to automatycznie oznacza, iż jestem durniem.
 
 

http://beem.deep.salon24.pl/665056,kto-przyjmie-zaklad-w-sprawie-naduzyc-a-dudy

http://beem.deep.salon24.pl/665018,czy-w-sprawie-a-dudy-bedzie-teraz-30-dni-spokoju

http://wyborcza.pl/1,91446,18638282,kancelaria-sejmu-poslowie-maja-prawo-do-bezplatnych-przejazdow.html

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (259)

Inne tematy w dziale Polityka