Partie polityczne sprzedają idee. To wie większość. Są też partie, które chcą promowane idee zrealizować. Do takich z pewnością nie zalicza się PO, albowiem jest to partia bezideowa. Jej głównym celem było i jest zdobycie oraz utrzymanie władzy. Trzeciego stadium, czyli przekazania władzy, nie przewidziano, a przynajmniej tego nie widać. W pewnym sensie przeciwieństwem jest PiS, czyli partia ideowo wyrazista. Niby banał, ale mający zasadnicze znaczenie w tej notce.
Dzisiaj Jarosław Kaczyński zaliczył kapitalne wystąpienie w Sejmie, czym naraził się na zarzut mainstreamu, że PiS dąży do władzy i celowi temu podporządkowuje swoje działania. Genialne! Dotychczas myślałem, iż PiS przygotowuje się do produkcji mebli. Przeto dobrze, że mamy w Polsce portale typu gazeta.pl bądź natemat.pl, bo tkwiłbym w tym błędzie do końca życia.

Tak się składa, że od kilku dni mam okazję podyskutować na wolne tematy w mieszanym gronie damsko-męskim, także przy piwku. Temat uchodźców zajmował poczesne miejsce. Byłem zdziwiony, że ludzie odlegli mi ideowo, wprost wyrażali potężne obawy w tym przedmiocie. Patrząc na proporcje, jedynie mniej więcej jeden na dziesięciu starał się argumentować w sposób charakterystyczny dla mainstreamu, czyli "musimy", "oczekuje się od nas", "solidarność europejska wymaga" etc. etc. Co ciekawe, nikt z pozostałych nie atakował delikwentów myślących w ten sposób tak, jak czyni to choćby telewizja publiczna, nie mówiąc o TVN. Po prostu, zadawaliśmy bardzo konkretne pytania, po czym dyskutant słabł z minuty na minutę, aż w końcu milczał. Inna ciekawostka jest taka, że na dwadzieścia kilka osób postawę taką prezentowało kilku mężczyzn. Żadna kobieta.
Wracając do prezesa i jego partii. Jarosław Kaczyński powiedział dziś głośno to, czego oczekuje - moim zdaniem - większość społeczeństwa. PiS nie był specjalnie popularną partią w gronie moich dyskutantów, zresztą żadna partia nie była, ale nikt nie traktował jej jako niepełnosprawnej umysłowo, jak to jeszcze kilka lat temu bywało. Po prostu, PiS jest teraz jedną z wielu partii, ma swój elektorat, czasami ma rację, a czasami nie ma. Jednakowoż wyrazistość PiS-u traktowana była jako zaleta, a nie wada, co było wyraźnie widać w naszej luźnej dyskusji na temat problemu uchodźców. Wygląda na to, że dzięki wystąpieniu prezesa PiS znowu powiększy przewagę nad PO, a Kukiz osłabnie jeszcze bardziej. W obliczu bardzo realnych zagrożeń liczą się bowiem politycy konkretni, a nie posiadający wszelką wiedzę o niczym geniusze, wykreowani przez polski mainstream jako zbawcy ludzkości.


Komentarze
Pokaż komentarze (99)