Mainstream, do którego zaliczam TVN, Polsat, telewizję publiczną, GW, Newsweek, Politykę i podmioty z nimi powiązane, nieustannie poucza, że Polsce potrzebna jest debata merytoryczna, nie zaś ataki personalne czy grzebanie w życiorysach. Wszystko się zgadza. W Polsce merytoryczne debaty w zasadzie wygasły. Jednakowoż ten pedagogizujący mainstream właśnie sam dzierży palmę pierwszeństwa... w atakach personalnych i z lubością grzebie w życiorysach.
Weźmy kilka przykładów z ostatnich dni. GW podała, że kandydatka PiS Małgorzata Wassermann jest rozwódką. No tak, katoliczka i rozwódka. Kogo ten PiS wystawia? Właśnie o taki efekt chodziło. Tymczasem M. Wasserman... nigdy nie była mężatka, o czym sama poinformowała z właściwą sobie klasą.
Inny przykład. Portal Tomasza Lisa natemat.pl jest wściekle oburzony okładką tygodnika wSieci, gdzie przedstawiono premier Ewę Kopacz w stroju islamistycznym.
Ja też nie przepadam za wywoływaniem takich skojarzeń, ale to właśnie Lisi tygodnik Newsweek jako pierwszy w Polsce wywołał skandal publikując na okładce zdjęcie Antoniego Macierewicza, zaś ten sam portal natemat.pl nie tylko wtedy nie oburzał się, ale imputował, iż jest to trafna okładka. Czyli Lisowi wolno, ale Karnowskim wara od takich zagrywek? Ba! Jeśli Karnowscy postąpią dokładnie tak samo, jak Lis, tylko w drugą stronę, to Lis będzie Karnowskich pouczał, że tak nie wolno. Czy trzeba szukać lepszej definicji hipokryzji?
I ostatni przykład. Przez mainstreamowe media przelała się fala oburzenia słowami Jarosława Kaczyńskiego, iż w Szwecji są 54 strefy szariatu. Od razu odezwała się ambasada szwedzka tłumacząc, że w Szwecji obowiązuje szwedzkie prawo, a mainstream miał z tego uciechę. Owszem, formalnie obowiązuje szwedzkie prawo, ale liczy się praktyka, nie zaś teoria. Tymczasem okazuje się, że w Szwecji jest 55 stref (Kaczyński pomylił się o jedną na korzyść Szwecji), gdzie państwo szwedzkie (nomen omen!) istnieje tylko teoretycznie. Kto o tym informuje i gdzie? Ano właśnie ten sam oburzający się TVN, ale tym razem tylko na swojej stronie internetowej. Do rzeczonych 55 stref nie wjeżdżają żadne szwedzkie służby, włącznie z policją, bo natychmiast zostają obrzucone kamieniami. No i kto ma przeto znowu rację? Gdzie to szwedzkie prawo, szwedzka ambasado?
http://m.natemat.pl/7a7cce736f635a237d4a6d6f70cb1f02,640,0,0,0.jpg
http://natemat.pl/11477,antoni-macierewicz-jako-talib-okladka-trafna-czy-przesadzona-waszym-zdaniem




Komentarze
Pokaż komentarze (47)