Skoro dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało wybranych w sposób sprzeczny z Konstytucją, tym samym prezes TK Andrzej Rzepliński, jego zastępca i jeszcze jeden sędzia powinni natychmiast podać się do dymisji. W ich miejsce może wejść tych trzech, którzy zgodnie z orzeczeniem zostali powołani legalnie, natomiast uzupełnieniem wakującego składu do 100% powinien zająć się Sejm w trybie pilnym. Moim zdaniem jest to rozsądny kompromis.

Nie przyjmuję do wiadomości, że prezes TK i jego koledzy uczestniczyli w tworzeniu tylko tych przepisów, które okazały się konstytucyjne i nie mają nic wspólnego z tymi, które są sprzeczne z ustawą zasadniczą. Takie argumenty są bowiem rodem z piaskownicy. Jestem jednak niemal pewny, że taka narracja będzie obowiązywała obowiązywała w mainstreamie. Jak to pogodzić z faktem, że prezes Rzepliński ostatnio w Sejmie firmował swoją funkcją (i twarzą) ustawę poprzedniego Sejmu? Z sensem oczywiście się nie da, ale akurat o to establishment III RP niespecjalnie dba, jeśli w ogóle.
Najbardziej ciekawią mnie dalsze ruchy prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Nie wątpię bowiem, że szef PiS jest dokładnie przygotowany na taką okazję. Ciekawi mnie też, co powiedzą liderzy PO. Że co? Że mieli do dyspozycji tylko trzy plemniki, ale udało im się urodzić pięcioraczki? Wolne żarty!


Komentarze
Pokaż komentarze (71)