Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński był dziś gościem "Kropki nad i" Moniki Olejnik. Wywiad był dziwny. Szczerze mówiąc nigdy nie widziałem prof. Rzeplińskiego tak spokojnego. Jak gdyby przed wejściem do studio wziął jakieś środki uspokajające. No, ale może po prostu słabo go znam.

Kluczowe były stwierdzenia prof. Rzeplińskiego:
1. Trybunał Konstytucyjny składa się obecnie z 18 sędziów, ale tylko 10 może orzekać.
2. Trybunał zajmie się uchwałami Sejmu w sprawie powołania sędziów TK.
3. Trybunał (i sędziowie) działa wyłącznie w oparciu o Konstytucję.
Monika Olejnik próbowała docisnąć prezesa Rzeplińskiego, co w detalach mają oznaczać powyższe stwierdzenia, ale nic z tego. Prezes TK - w przeciwieństwie do wcześniejszych wywiadów - unikał jak ognia jednoznacznych odpowiedzi. Nie odpowiedział nawet na pytanie, czy TK rozpoznając konstytucyjność dzisiejszej ustawy, będzie procedował wedle zawartych w niej reguł. W pewnym sensie odpowiedział jednak, że nie, albowiem zadeklarował, iż ta ustawa będzie rozpatrywana poza kolejnością.
Łatwo przewidzieć, że to nie koniec wojny okołotrybunałowej. Jaki będziej jej finał? Tego chyba nie wie nikt, włącznie z prezesem Andrzejem Rzeplińskim.


Komentarze
Pokaż komentarze (62)