Dokładnej odpowiedzi na to arcyważne tytułowe pytanie nie znam. Jednakowoż pośrednio dowiedziałem się ze znakomitego źródła, że w Izraelu nie uczą na lekcjach historii tego, iż Holocaust nie zrodził się w Polsce, lecz w niemieckich głowach, w bawarskich piwnicach. Że w Izraelu nie uczą tego, iż Polska była chwalebnym wyjątkiem w Europie, albowiem nie kolaborowała z Hitlerem jak Francja, Norwegia, Słowacja, Węgry czy Chorwacja. Że w Izraelu nie uczą tego, iż nigdy nie było żadnych polskich obozów Zagłady, a jedynie niemieckie wyspy Zagłady na polskiej ziemi.
Skoro tak, to czego uczą o Zagładzie na lekcjach historii w Izraelu? Tego możemy dowiedzieć się np. z prasy amerykańskiej albo z niemieckich filmów. Doprawdy niewiele już brakuje, by Polakom na stałe przypisano rolę twórców nazizmu. Nie mogą dziwić przeto informacje, które z niemałym trudem przedostają się do opinii publicznej, iż niektórzy młodzi Żydzi, uczestniczący w Marszu Żywych (fatalna nazwa!), dawali wyraz totalnej pogardy dla wszystkiego, co polskie. No bo skąd mogli wiedzieć, że to nie Polacy, lecz sympatyczni Niemcy, zgotowali im ten los?
Aktualnie rządzący przekierowali co nieco wektory i usiłują dbać o dobre imię Polski także poza jej granicami, ale to wszystko zbyt mało, skoro u źródła, czyli w Izraelu, wielu młodych ludzi nie dowiaduje się prawdy o najtragiczniejszym wydarzeniu w swojej historii. Aha, na zakończenie muszę uzupełnić, skąd dowiedziałem się o ignorancji historycznej niektórych młodych Żydów. Źródłem mojej wiedzy jest sam Szewach Weiss - były ambasador Izraela w Polsce, do którego mam duży szacunek, zwłaszcza po czasie, gdy przestał być ambasadorem, aczkolwiek nadal nie wszystkie jego poglądy podzielam.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)