Beem.Deep Beem.Deep
2030
BLOG

Na kogo w Polsce głosować, na złodziei czy na nieudaczników?

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 101

Odpowiedź na tytułowe pytanie jest trywialna: ani na jednych, ani na drugich. Starannie wykształcony i kompetentny mąż stanu, uczciwy zarządca, błyskotliwy i kuty na cztery łapy orator oraz przenikliwy i niebanalny analityk - oto cechy mojego idealnego polityka. Niestety, w Polsce takich ze świecą szukać. Światopoglądowo najbliżej mi do PiS, ale w wyborach prezydenckich działałem na rzecz Kukiza, choć - z innej strony - mój dobry kolega ze szkoły średniej jest posłem PO i utrzymuję z nim luźne kontakty. W II rundzie wyborów prezydenckich zagłosowałem na Andrzeja Dudę, a w wyborach parlamentarnych 2015 postanowiłem zagłosować tylko na PiS w nadziei, iż uda im się rządzić samodzielnie i samodzielnie odpowiadać za stan państwa na poziomie centralnym. Akurat to oczekiwanie spełniło się.

Do PiS przekonuje mnie najbardziej osoba Jarosława Kaczyńskiego, którego uważam za wybitnego stratega i zdolnego taktyka, natomiast na poziomie operacyjnym, związanym m.in. z doborem ludzi na odpowiednie stanowiska, nie jest już tak różowo, o czym pisałem wielokrotnie także w S24, chociaż w 2015 roku wyglądało to - jak na PiS - całkiem przyzwoicie (z pewnymi wyjątkami). Do PiS nie przekonuje mnie też szereg innych kwestii, być może dlatego, że nie zagłębiałem się w ich istotę. Zaliczam do nich m.in. miesięcznice smoleńskie, których po prostu nie rozumiem. Lecz cóż, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził, przeto nie zajmuję się poszukiwaniem ideału i biorę to, co mi najbardziej w danej chwili pasuje.

Oczywiście, organiczni antypisowcy najmniejszy błąd tej partii będą pokazywali jako katastrofę, zaś sukcesy będą przemilczali bądź szukali dziury w całym. Dla nich każdy przekręt PiS na miarę przysłowiowego dorsza za niecałą dychę będzie zawsze o wiele ważniejszy aniżeli mafijna reprywatyzacja w Warszawie w wykonaniu doborowych kadr PO wyznania finansowego. To jest dla mnie jasne. Niemniej jednak ostatnio wkurzyły mnie co najmniej trzy kwestie w wykonaniu PiS. Pierwsza, ważniejsza, to odgrodzenie Sejmu od społeczeństwa w wykonaniu marszałka Marka Kuchcińskiego. Druga, średnio istotna, to (niedo)rzecznik rządu. Trzecia zaś, najmniej istotna, to aukcja koni w Janowie, przy czym najważniejsze w niej jest dla mnie jej tło.

Marszałka Kuchcińskiego uważałem zawsze za bardzo przeciętnego polityka. Dla mnie znany jest głównie z tego, że jest znany. Marny refleks, wady wymowy, niedostatki kompetencyjne - to moim zdaniem jego główne cechy. Z drugiej zaś strony jako tako zawiaduje Sejmem, więc niech mu tam będzie. Jednakowoż ostatnia decyzja, odgradzająca Sejm od społeczeństwa, jest także dla mnie sporym zaskoczeniem. Tzw. "względy bezpieczeństwa" to interpretacyjna studnia bez dna i już wielokrotnie próbowano ją wykorzystywać do odizolowania Sejmu od nie-Sejmu, także w czasach PO. No i udało się. Za rządów PiS.

(Niedo)rzecznik rządu jest z wykształcenia prawnikiem. Nie wiedziałbym tego, gdybym nie zajrzał do wiki po jego nominacji, bo sprawia wrażenie marnego politologa. Rafał Bochenek jest także cieniem poprzedniego rzecznika, czyli Elżbiety Witek (historyk), którą gdzieś wcięło. Początkowo wydawało mi się, że to dobra zamiana. Spór polityczno-prawny z Trybunałem Konstytucyjnym wszak lepiej będzie objaśniał prawnik. Niestety, Rafał Bochenek ma tylko formalne wykształcenie prawnicze, albowiem ewidentnie tego zawodu nie czuje. Wielokrotnie drażnił mnie mętnym odpowiadaniem na pytania  dziennikarzy tak, jak gdyby rozpaczliwie walczył o dostateczną na jakimś egzaminie. Ostatnio jednak moim zdaniem przebił sam siebie w ignorancji, gdy na pytanie dziennikarzy: co, jeśli nie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, opublikowano w Monitorze Polskim, odpowiedź zaczął od słów: "Sam nie wiem". Tymczasem odpowiedź jest w rzeczy samej w ustawie: OPUBLIKOWANO ROZSTRZYGNIĘCIA. Takie trudne do zapamiętania?

No i ostatnia sprawa na dzisiaj, czyli aukcja w Janowie. Tutaj mamy klasyczny przykład nieudacznictwa. Mam zresztą nadzieję, że tylko nieudacznictwa. Czekam teraz na szybki komunikat Michała Kamińskiego i Zbigniewa Ziobro, że organy państwa wzięły tę sprawę na tapetę. W Internecie jest mnóstwo komentarzy (a nawet filmików), pokazujących jak stare wygi, czyli poprzedni zarząd janowskiej stadniny, rozgrywają nowe władze z nadania PiS niczym dzieci. W dodatku niepełnosprawne. Czy PiS naprawdę wierzy, iż złodzieje i kombinatorzy przestraszyli się tej partii i od 2016 roku przestępczość "białych kołnierzyków" spadnie do zera? Czy PiS uważa, że wystarczy zdymisjonować wiceprezesa Agencji Nieruchomości Rolnych i jest po sprawie? Mam nadzieję, że nie. Czekam przeto na reakcje. Jeśli nie rządu Beaty Szydło, to samego prezesa PiS.

 

http://wyborcza.pl/1,75398,20555781,co-dzis-opublikowal-rzad-wyrok-orzeczenie-rafal-bochenek.html

 

 

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (101)

Inne tematy w dziale Polityka