Zacznijmy od definicji słownikowej: Osoba publiczna –osoba reprezentująca jakąś instytucję, urząd, władzę itp., działająca w imieniu tego urzędu. Wikipedia podaje nieco szerszą definicję: Osoba publiczna – osoba, która wykonuje funkcje publiczne lub przez inną swoją działalność zawodową, gospodarczą, społeczną, polityczną, kulturalną itp. wpływa znacząco na funkcjonowanie społeczeństwa, przeciwieństwo osoby prywatnej.
Wróćmy przeto do tytułowego pytania - czy Kinga Duda (córka prezydenta RP) jest osobą publiczną? I drugie pytanie, dlaczego to takie ważne? Zacznijmy od drugiego pytania. Od osób publicznych wymaga się więcej i muszą być one przygotowane na znacznie ostrzejszą - także przesadną - krytykę. Moim zdaniem nie ma najmniejszych wątpliwości, iż Kinga Duda nie jest osobą publiczną i ma prawo korzystać z prywatności.
A teraz trzecie, najważniejsze pytanie - po co o to wszystko pytam? Otóż, od jakiegoś czasu mam coraz większe opory do wchodzenia na kierowany przez Tomasza Sakiewicza portal niezalezna.pl. Owszem, zdarza się, że mają jakieś informacje jako pierwsi i chwała im za to. Niemniej coraz częściej zaczynają uprawiać nachalną propagandę, nie przebierając w słowach i wręcz judząc. Zdarza się też, że publikują "njusy" opatrzone wykrzyknikiem: Tylko u nas! Tyle tylko, że znacznie wcześniej czytałem tego "njusa" np. na portalu braci Karnowskich. A propos Karnowskich, o ile na portalu wPolityce.pl zdarzają się artykuły polemiczne czy wręcz krytykujące rząd PiS, to na portalu niezalezna.pl ich nie uświadczysz.
Dzisiaj na portalu niezalezna.pl opublikowano materiał pt.: Złote sentencje sędziego Pyzia. Orzeczenia, które zdumiewają. Portal opisuje dwa przypadki.
Zacznę od drugiego. Otóż, swego czasu sędzia Paweł Pyzio wydał wyrok na korzyść Rafała Kaplera, który fatalnie nadzorował budowę Stadionu Narodowego, co spowodowało wstrzymanie wypłatę mu wynagrodzenia, ale w 2013 roku - dzięki wyrokowi sądowemu - otrzymał od Skarbu Państwa kwotę 500 tys. zł i blisko 100 tys. zł odsetek. Jeśli wyrok był skandaliczny i niezgodny z literą prawa, to czy Skarb Państwa zaskarżył ten wyrok? Nic mi o tym nie wiadomo. A skoro tak, to o co kaman? W umowie gostek miał bowiem wpisaną taką kwotę, podpisaną przez ówczesną minister sportu J. Muchę, zaś kontrakt nie przewidywał sankcji za przekroczenie terminu bądź złą jakość wykonania. To raczej J. Mucha powinna beknąć z prywatnej kieszeni, może jej następcy byliby bardziej przewidujący przed podpisaniem umowy. No, ale trudno mieć o to pretensje do sędziego P. Pyzia.
A teraz pierwszy przypadek, któremu niezalezna.pl poświęca znacznie więcej uwagi. Otóż, portal Tomasza Sakiewicza zbulwersowany jest tym, że swego czasu sędzia P. Pyzio nie chciał uznać Michała Tuska, syna Donalda Tuska, za osobę publiczną. Uznał młodego Tuska jedynie za osobę publicznie znaną, zaś to jest zupełnie inna kategoria, bo nie można przykładać doń takiej samej miary, jak np. do polityków. Ja jednak, ze względów opisanych powyżej, uważam decyzję sędziego Pyzio w tej sprawie za całkiem słuszną.
Dlaczego portal niezalezna.pl wziął na warsztat sędziego P. Pyzio? Ano, bo niedawno PiS przegrał nieprawomocnie z Agorą. I dopiero tutaj mogę przyznać rację portalowi Tomasza Sakiewicza, albowiem określenie "państwo mafijne" w stosunku do rządu PiS jest moim zdaniem przekroczeniem dopuszczalnej krytyki i wolności słowa, podobnie jak publiczne nazwanie któregokolwiek z polityków mianem "mafioso" bądź "morderca" (o ile oczywiście nie stoi za nim odpowiedni wyrok sądowy). Jednakże nie powinniśmy kwestionować innych wyroków tylko dlatego, że nasz wyrok był w naszej ocenie niesprawiedliwy. Od tego jest droga odwoławcza i nie wątpię, że PiS z niej skorzysta. Być może jest też tak, ale nic o tym nie wiem, a portal Sakiewicza też nic nie wspomina, że sędzia P. Pyzio ma już na sumieniu więcej wadliwych orzeczeń w sprawach o ochronę dóbr osobistych. Wtedy rzeczywiście powinny zadziałać mechanizmy, które przynajmniej odsuną go od orzekania w podobnych sprawach.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie znajdę zrozumienia u zacietrzewionych zwolenników PiS. Proszę jedynie, by przyjęli do wiadomości, że oprócz zatwardziałych pisowców są w przyrodzie także umiarkowani sprzymierzeńcy tej partii i tego rządu, do których m.in. ja się zaliczam. Oczekuję przeto, że media wspierające PiS nie będą prostym przeciwieństwem Gazety Wyborczej Adama Michnika bądź portalu natemat.pl Tomasza Lisa, a publikowane tam artykuły będą pisane przez profesjonalistów, którzy wiedzą, że "Internet wszystko pamięta" i trzeba ważyć słowa.
http://sjp.pwn.pl/sjp/osoba-publiczna;2496530.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Osoba_publiczna
http://niezalezna.pl/85169-zlote-sentencje-sedziego-pyzia-orzeczenia-ktore-zdumiewaja
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rafal-kapler-wygral-proces-z-narodowym-centrum-sportu/c1h90
http://m.niezalezna.pl/85037-pis-pozwal-agore-i-czuchnowskiego-sad-wydal-dzis-wyrok-ktory-zdumiewa


Komentarze
Pokaż komentarze (52)