belfegor belfegor
37
BLOG

Duża olimpiada

belfegor belfegor Kultura Obserwuj notkę 4

Niedługo igrzyska olimpijskie. O, sorki - IGRZYSKA OLIMPIJSKIE. Musi być dużymi literami, bo impreza będzie duża w dużym kraju, no nie?

W kraju, w którym mamy dużo ziemi, dużo murów, dużo rowerów, dużo ryżu, dużo obozów - wypoczynkowych pewnie też, dużo ludzi, dużo bezprawia i duże szanse na strzał w potylicę na dużym stadionie przy dużej publiczności. Jak to na igrzyskach.

Przepraszam, ja wiem, że to nie są rzeczy do wesołego obgadywania, ale zobaczcie Państwo, co robi cały lewacko ukierunkowany MKOL - też duża organizacja. No właśnie, co robi?

Kasę robi, jakby kto nie wiedział. Dużą kasę.

Tak to już jest, że duży z dużym się dogada prędzej niż Dawid z Goliatem. I dlatego wszelkie protesty, marsze, gaszenie olimpijskiej pochodni można o kant d... potłuc, bo olimpiada czy tak, czy siak się odbędzie. 

Mam z olimpiadą spokój na przynajmniej kilka lat, bo primo - chińszczyzny oglądać nie będę, secundo - z ruskiej olimpiady w Soczi też zrezygnuję /jeśli dożyję/, bo tam rządzi KGB - o, sorki - FSB, tak samo jak w Rosji nie ma państwa mafijnego, ino jest „suwerenna demokracja".

Sport nie jest sportem, tylko biznesem, sport zawodowy nie jest zdrowiem, tylko kalectwem, a zawodnicy są czyści niczym amfa wciągana nosem lub inne dopingujące prochy, z którymi walczymy oczywiście bezpardonowo, z całą bezwzględnością, dyskwalifikując frajerów, którzy wpadli, a tym, którym się udało wyczyścić organizm z koksu przed zawodami, dajemy medale, furę szmalu i redaktorków-podlizorków, dających nowym bohaterom-troglodytom świetny „pijar" - public relation - reklamę, kreację, wizualizację i dewiację w jednym.

Życzę miłych wrażeń skośnookich podczas oglądania guasi-sportowej gali w Pekinie.

A sportowcom i działaczom, których wrażliwe sumienia od niedawna szarpią łamane od dawna tzw. prawa człowieka /cóż za piękny eufemizm na określenie tortur i morderstw/, powiem krótko: nie chce mi się z wami gadać.

belfegor
O mnie belfegor

Bez książek świat byłby nudny, wolałbym nie żyć. Samotność jest lekarstwem. Nietzsche powiedział: Bóg umarł. Pomylił się: umarł Nietzsche, a Bóg żyje. Tzw. sztuka współczesna to hucpa i straszliwy gniot. Tak jak "Wyborcza". To nie ja wpieprzam się w politykę, to polityka wpieprza się we mnie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura