Dariusz D. Dariusz D.
186
BLOG

"Święty" Wehrmachtu

Dariusz D. Dariusz D. Polityka Obserwuj notkę 12

"Wieczór Warszawski" z czwartku 31 sierpnia 1939roku w artykule Bunt ludności gdańskiej donosił  :

 "... agenci Gestapo zmuszaja ludnośćć do dekorowania domów i ulic swastykamii girlandami [...] w wielu punktach miasta m. in. na wprost Senatu wisza olbrzymie transparenty z napisami Wir wollen nich zum Reich. Es lebe freie Stadt Danzig ( Nie chcemy do Rzeszy, niech żyje Wolne Miasto Gdańsk)        W ciągu całej nocy rozlegały sie w mieście odgłosy strzałów, detonacje i okrzyki wznoszone w języku niemieckim przeciwko różnym dostojnikom Rzeszy [...] nie ulega najmniejszej wątpliwości, że chaos panujący w Gdańsku oraz brutalne metody stosowane przez Gestapo wywołują wśród Gdańszczan sympatie do Polski [...] na ulicach ponownie ukazała się w tej chwili ulotka. Autorzy nawołują do przepędzenia z Wolnego Miasta gestapowców [...]

na stronie 3 -ej w artykule Przeciw wojnie  korespondent donosi za "Der Telegraff" z Akwizgranu, że :

 "... przygnębienie wśród ludności wskutek braku artykułów spożywczych wciaż przybiera na sile. Policja wielokrotnie musiała interweniować przeciw demonstracjom tłumów [...] zamieszki miały miejsce w Koloniii w Krefeld.Policja z Akwizgranu zaatakowała wczoraj pałkami gumowymi tłum kobiet i dzieci, odprowadzających na kolej swych ojców i mężów.

Podróżni z Duesseldorfu donoszą o analogicznych scenach [...]

a także w głębi kraju, na przykład w Duibsburgu i Gladbachu rozrzucono masowo ulotki z bardzo ostrym tekstem, zawierające m. in. obraźliwe uwagi o Hitlerze..."

Swego czasu jeden ze swoich postów zatytułowałem "Dobry Niemiec - Hosenfeld" odsyłam do lektury.

Wydawnictwo rytm wydało książkę Wilma Hosenfelda pt.  "Staram się ratować każdego". Życie niemieckiego oficera w listach i dziennikach" . Oto kilka informacji podaję ze strony wydawnictwa Rytm, dot. Hosenfelda

Wilm Hosenfeld, oficer Wehrmachtu, podczas II wojny światowej pomagał przetrwać wielu prześladowanym wtedy Polakom i Żydom: wystawiał fałszywe zaświadczenia, udzielał protekcji, dostarczał potrzebującym żywności... Niewielu było niemieckich żołnierzy i oficerów, którzy tak jak on z narażeniem życia gotowi byli ratować niewinnych ludzi. Początkowo Hosenfeld nie był ani antynazistą, ani pacyfistą. We wrześniu 1939 r., jako członek NSDAP, wierzył, że wyrusza na sprawiedliwą wojnę. Straszne przeżycia, jakich doświadczył w Polsce, obserwując z bliska zbrodnicze poczynania okupantów, wstrząsnęły sumieniem tego głęboko wierzącego katolika. To dzięki pomocy Hosenfelda ocalał z zagłady m.in. Władysław Szpilman, polsko-żydowski kompozytor i pianista; jego losy stały się po latach kanwą głośnego filmu Romana Polańskiego "Pianista".
Dziennik i listy do rodziny ujawniają wewnętrzne dylematy i ewolucję poglądów niemieckiego oficera, który w czasach zła i pogardy dawał świadectwo swojemu człowieczeństwu najwyższej próby.

Wilm Hosenfeld, urodzony w 1895 r. w Mackenzell w Hesji, ranny w I wojnie światowej, był wiejskim nauczycielem w ojczystych stronach. W czasie II wojny światowej jako oficer Wehrmachtu przez pięć lat służył na terenie okupowanej Polski. W radzieckiej niewoli został skazany na 25 lat robót przymusowych. Zmarł w 1952 r. w obozie pod Stalingradem.

Innym przykładem postaw  wobec nazizmu była osoba Otto Schimka - Austriaka, który w czasie II wojny światowej odmówił strzelania do Polaków. W 1944 roku przebywał na froncie w okolicach Tarnowa. Według przekazów tamtejszej ludności bronił Polaków przed oddziałami Własowa. Konsekwentnie odmawiał strzelania do Polaków, za co trafił przed sąd wojenny. Tuż przed egzekucja pisał do brata:

"Jestem w radośnie podniosłym nastroju. Cóż mamy do stracenia ? Nic, tylko nasze biedne życie, duszy nie mogą przecież zabić. Jakaż nadzieja !"

Został stracony w Machowej pod Tarnowem.

Na nagrobku widnieje napis :

 "W wielkiej miłości        Twoje rodzeństwo

OTTO  SCHIMEK ur. 5. 5. 1925

Stracony został przez Wehrmacht 1944 ponieważ wzbraniał sie strzelać do polskiej ludności."

Ostatnio na rynku księgarskim pojawiła sie bardzo cenna pozycja książkowa pt. Biała róża . Wspomnienia świadków historii. autorstwa Bassler Sibylle.

 „Biała Róża”to konspiracyjna organizacja, grupa potajemnie działających studentów połączonych wspólnym celem. Ilu ich było. Sześcioro z nich wyrokiem Hitlerowskiego Trybunału Ludowego zostali skazani na śmierć i zgilotynowano.

W imię prawdy historycznej Polacy i Niemcy powinni poszukiwać wspólnie prawdy o bolesnej przeszłości, jednak nie stwarzać nowych interpretacji czy nadinterpretacji pseudo historii, która nie potrafi rozpoznać kata i jej ofiary.

I na koniec kilka osobliwych refleksji  KU PRZESTRODZEz najnowszej książki

Jonathana Littella  - "Suche i wilgotne" :

" ... zobaczyłem jak  [ niemiecki oficer ] gwałtownie wybucha  i znika. pocisk z trzeciego czołgu trafił go w sam środek ciała. Minęło kilka pełnych przerażenia  sekund. I nagle na śniegu zaczęły  pojawiać się niezliczone kawałeczki ciała, nie większe od uszu spadały powoli , ze wszystkich stron, na nas i na wszystko wokół... Kap....Kap... Tylko tyle zostało  z rozradowanego porucznika , który minute wcześniej świętował nasze chwilowe zwycięstwo..."

 

Dariusz D.
O mnie Dariusz D.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka