Papież Benedykt XVI ogłosił rok 2009/2010 rokiem kapłaństwa.
«Rok Kapłaństwa», który trwać będzie od najbliższego 19 czerwca do 19 czerwca 2010 r."
Ostatnio usłyszałem, że Polacy to naród wierzący ale bardzo antyklerykalny. Zdziwiłem się tą wypowiedzią, ponieważ mieszkam w kraju , w którym przemożny wpływ na pozytywne zachowania społeczne wywierało duchowieństwo. Trudno bowiem sobie wyobrazić np. ruch "Solidarność" bez duchowej asysty niezłomnych i ofiarnych kapłanów. Trudno byłoby przewidzieć jaki byłby skutek obrad "okrągłego stołu" bez spokojnego doradztwa przedstawicieli Kościoła pomiędzy stroną opozycyjno - solidarnościową a stroną rządową itd...
Z drugiej jednak strony żadna z instytucji nie doznała przez ostatnie lata tylu zniewag , poniżenia i opluwania ze strony przeciwników jak instytucja kapłaństwa. Odnoszę wrażenie, że nawet na twórcach "domów zbiorowych uciech" i innych tego typu podejrzanych instytucjach w Polsce ,nie wiesza się tylu inwektyw , jak na instytucji kapłaństwa. Dziwi fakt , że jest to możliwe w kraju , w którym naród uważa się za zdecydowanie za katolicki. Młode pokolenie Polaków jest w stanie wycedzić ze złością cały zestaw menu-zarzutów wobec księży niż wskazać tych kapłanów , którzy z wielkim poświęceniem oddają się bliźnim w ramach swojego kapłaństwa. Zresztą nie tylko młodzi to potrafią .. .
Ksiądz to zawód , czy powołanie ?
Czyżby kapłaństwo w naszym kraju było sposobem na życie dla wielu młodych chłopców, którzy już nie potrafią wyobrazić sobie życia bez "fury i komóry" ? Czy dla młodego chłopaka idącego do seminarium pierwszym powodem jest powołanie dane od Boga, tęsknota za życiem wiecznym i wprowadzenie do nieba , za sobą swoich parafian ?
Ile w kapłanach jest chęci przedłożenia mądrości miłosierdzia i troski o dobro parafii nad swoje egoistyczne pragnienia wygodnego życia ? Czy w narodzie na wskroś katolickim autorytet księdza będzie rozpoznawalny przez majętność swojego portfela i samochód , który lepszy im bardziej szybszy ? Czy to źle , że ksiądz ma dobry albo bardzo dobry samochód ?
A jednak jestem przekonany, że w naszym kraju jest armia księży , która swoje powołanie traktuje dogłębnie i zgodnie z nakazem sumienia.
Piękne kazania, godziny spędzone w konfesjonale.
Cicha i pokorna posługa sakramentalna przy chorych w szpitalach i umierających w hospicjach.
Msza Św. , która jest źródłem naszego życia sakramentalnego, bez której katolik nie może żyć.
Misje wśród trędowatych i służba tym , o których świat zapomniał .. .gdzie nikt inny nie pójdzie tylko kapłan z hostią na sercu.
Ilu z nas doświadczyło miłosierdzia Bożego przez ręce kapłana, to tylko każdy z nas osobno wie i sam Bóg.
Ilu z nas w ostatniej godzinie życia będzie pragnęło bliskości kapłana to też sam Bóg wie... . . wszystko przed nami w bliższej lub dalszej perspektywie.
Jedno wiem na pewno , że kiedy będę umierał chciałbym żeby zdążył do mnie kapłan z Najświętszym Sakramentem i chciałbym żeby dojechał do mnie najlepszą "bryką"... żeby tylko zdążył. Mam taka nadzieję.. .
Kapłani są dla nas Darem od Boga. Szanujmy kapłanów.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)