Wybory maja swoje prawa. To, że trwa rywalizacja, czasami nawet ostra, nie dziwi. Wiele widziałem i zapewnie jeszcze przede mną wiele fajerwerków socjotechnicznych. Jednak dzisiaj przecierałem oczy ze zdumienia kiedy usłyszałem na konwencji PO premiera Donalda Tuska. Oto cała sala wypełniona po brzegi gromkimi brawami okaskiwała premiera, który w ostrych słowach zaatakował Jarosława Kaczyńskiego zarzucając mu, że fundamentem jego polityki jest kłamstwo.
Bezsilność premiera wobec niedającego się sprowokować Jarosława Kaczyńskiego doprowadza premiera do żywej pasji. Słuchający przemówienia Tuska , kandydat na Prezydenta RP miał niezły ubaw co wyraźnie było widać na szklanych ekranach.
Czy tak będzie wyglądał przyszły dialog z opozycją? Czy aby Donald Tusk nie dał sygnału Polakom jak będzie wygladała przyszła polityka partii "miłości" i pierwszego obywatela w Pałacu Namiestnikowskim? Wczorajsze bojowe wypowiedzi Palikota o "zastrzeleniu i wypatroszeniu" pewnie wprawiły w osłupienie niejednego sympatyka Platformy. Nawoływania do spokoju 500 dni a z drugiej strony wojenne hasła o "wypatroszeniu" brzmią delikatnie mówiąc zupełnie niewiarygodnie. Nigdy jeszcze nie widziałem PO i jej lidera tak głęboko sfrustrowanego i bezradnego.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)