Dlaczego Kościół nie zabrał głosu w sprawie ojca Rydzyka? -pyta Pani redaktor.
Jak to nie zabrał głosu ? Sądzę, że aż za często sie wypowiada w tej sprawie. A może tkwi problem w rozumieniu Kośćioła jako hierarchii.
Kościół to my, jeżeli tak rozumiemy Kościół to sprawa jasna, dla mnie oczywista, Kościół za bardzo jest demokratyczny i za bardzo hałaśliwy.
Decyzje o odwołaniu za stanowiska ojca dyrektora leży w gestii Stolicy Apostolskiej. Jednak uważam, że w tej sprawie papież nie zajmie żadnego stanowiska, nie jego rolą jest wywoływanie burzy w szklance wody. To nie to piętro.
Oczywiście może to powodować nerwowość wśród ty najbardziej "zatroskanych" o Kościół w Polsce i "przejętych" dobrem jakie do tej pory Radio Maryja ma w swoim dorobku. Trudno szczególnioe w okresie wrzawy walki z jednym ojczulkiem nie zauważyć, że nie chodzi o dobro polskiego Kościoła , ale o jego skompromitowanie. Jeżeli chodzi o Ojca Rydzyka to sądzę, że upadł....a to każdego spotyka. Problem bolesny, bo upadł ksiądz, trzeba podnieść biedaka, czyż nie tak ?
Ile razy, będą pytać oburzeni ?
Przecież wiecie ile razy, jesteście przecież Kościołem, i to tym przecież zatroskanym , czyz nie tak ?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)