Powiało optymizmem! Czas spełnić marzenia i za 1,5 roku wybrać większość konstytucyjną pozwalającą posprzątać panujący w naszym kraju bałagan. Był czas, gdy Polska była wzorem dla wschodniego bloku jak bez przemocy przywrócić demokrację. Dziś wzorem dla nas powinny stać się Węgry! Węgrzy pokazali, że gdy obywatele traktują kraj jako swój to możliwe jest wyrwanie się z marazmu.
Wprawdzie w Pałacu Namiestnikowskim nadal będzie rządzić obecny wybraniec Prezesa, ale mając większość do odrzucania veta będzie można uzgodnić konieczne zmiany w ustawie zasadniczej i normalnie pracować nad przyszłością kraju bez widma permanentej automatycznej blokady.
Nie uda się zebrać jednomyślnej znaczącej większości - to oczywiste! Wszak gdzie dwóch Polaków tam trzy różne zdania, ale trzeba uzgodnić wspólne minimum odwracające zmiany zmierzające do budowy państwa omnipotentnego i autorytarnego. Trzeba przywrócić demokrację, w której parlament jest miejscem dyskusji i ścierania się różnych poglądów, a nie maszynką do głosowania pracującą dla wybrańców i realizującą bezdyskusyjnie ich chore pomysły.
Nie będzie miał łatwo nowy węgierski rząd, ale łatwiej niż rządząca dziś nami koalicja, która ma systemowo związane ręce. Oby im się udało!
Czas na Budapeszt w Warszawie!
PS Czy Romanowski i Ziobro już się pakują?


Komentarze
Pokaż komentarze