Bernard Bernard
7239
BLOG

Czy Donald Tusk przeprosi rodziny ofiar Tragedii Smoleńskiej?

Bernard Bernard Polityka Obserwuj notkę 186

Rzecz jest niebywała. Premier Donald Tusk obraża rodziny ofiar Tragedii Smoleńskiej. W dodatku mówi nieprawdę i robi to z pełną świadomością, bo nie przypuszczam, że „nie rozumie tego co czyta”.

Rodziny ofiar poprosiły o spotkanie z premierem polskiego rządu Donaldem Tuskiem. Do premiera został skierowany list z prośba o spotkanie pod którym podpisało się 37 rodzin. A wątpliwości rodzin są naprawdę poważne. Chodzi nie tylko o prowadzone śledztwo i przyczyny katastrofy, ale o tak podstawowe dla rodzin sprawy, jak wątpliwości odnośnie identyfikacji i sekcji zwłok tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem osób. Mimo upływu ponad pół roku wciąż nie ma pewności co do przebiegu i wyniku tych procedur, a opowieści Ewy Kopacz i Tomasza Arabskiego miedzy bajki można włożyć (polecam wypowiedzi obecnego w Moskwie w czasie identyfikacji Andrzeja Melaka). W związku z tym niektóre rodziny wystąpiły nawet o ekshumację ciał swoich bliskich.

Tymczasem premier Donald Tusk zapytany o list rodzin podczas pobytu w Brukseli odpowiedział (jak cytuje wPolityce):
"Jest oczywiście problem - bo być może tego ma dotyczyć spotkanie - roszczeń. I pracuje zespół, bo nie chcemy, w najmniejszym stopniu nie chcielibyśmy, aby roszczenia rodzin, te roszczenia finansowe, były realizowane, czy jakoś tam dogadywane, w atmosferze konfliktu."

Sugestia premiera polskiego rządu jest jednoznaczna – rodziny domagają się pieniędzy i o to tak naprawdę chodzi. Jest to jawne kłamstwo, a jego celem jest negatywne nastawienie opinii publicznej do rodzin ofiar katastrofy, a przynajmniej do tych rodzin, które nie chcą siedzieć cicho, spotykać się z panią Miedwiediew, a wysuwają ciągle jakieś pytania i mają wątpliwości. To podobna gra jaką stosowała Platforma Obywatelska w czasie kampanii wyborczej, gdy chciała zohydzić w oczach opinii publicznej Martę Kaczyńską wysuwając zarzuty/niezarzuty nt. ubezpieczenia pary prezydenckiej. Informacja, że identyczne ubezpieczenie w tej samej firmie ubezpieczeniowej mieli zawarte państwo Kwaśniewscy nie chciała przebić się przez media. Sama sprawa ewentualnych odszkodowań jest kwestią sądową i nic premierowi do tego.

Nie jest to więc żadna pomyłka czy niezręczność Donalda Tuska. To świadome działanie. Pozostaje pytanie zostało zaplanowane przez pana Ostachowicza i innych PijaRowców układających za publiczne pieniądze taktykę wystąpień Tuska, czy tym razem premier wymyślił to samodzielnie, na gorąco.
 

Odpowiedź Zuzanny Kurtyki

Zuzanna Kurtyka, wdowa po śp. szefie Instytutu Pamięci Narodowej Januszu Kurtyce odpowiedziała premierowi Donaldowi Tuskowi następnego dnia na swoim blogu:

Z niedowierzaniem, w piątkowy wieczór odebrałam telefon od znajomych informujący o tym jak pan Tusk wypowiedział się na temat listu rodzin ofiar katastrofy samolotu rządowego Tu-154 dotyczącego prośby o spotkanie w sprawie smoleńskiego śledztwa. Włączyłam telewizor, sprawdziłam w internecie. Prawda. Szok.

Premier rządu polskiego nie rozumie tego co czyta. Rozumiem, że 30% szóstoklasistów nie rozumie czytanego tekstu na egzaminie kompetencyjnym po klasie szóstej, ale Prezes Rady Ministrów? Bo przecież niemożliwe żeby był aż tak obłudny i zły. Nie prosimy Pana Tuska o odszkodowania. W liście (cytowanym poniżej) jest napisane, cytuję: uważamy spotkanie za konieczne w związku z nadal istniejącymi, ważnymi wątpliwościami dotyczącymi działań podejmowanych przez polskie instytucje oraz sposobu i efektu ich współpracy z odpowiednimi organami Federacji Rosyjskiej. Najważniejsze wątpliwości - co istotne - nie jedyne, dotyczą problemu identyfikacji i sekcji zwłok, jak też czynności podjętych przez rząd polski działający pod Pańskim przewodnictwem, celem m.in. niezwłocznego sprowadzenia do kraju kompletnego wraku samolotu Tu-154M, ze szczególnym uwzględnieniem rejestratorów lotu wraz z oryginalnymi danymi. Tyle z listu. Przeczytałam 3 razy, żeby nie przeoczyć czegoś, z czego wynikałoby, że chcemy spotkać się by rozmawiać o należnych nam odszkodowaniach. Nie znalazłam. Może znajdzie ktoś z internautów? Pragnę poinformować pana Tuska, że o orzekaniu o odszkodowaniach decydują w tym kraju jeszcze sądy i nie wchodzi to w zakres jego kompetencji. W razie zaistnienia takiej sytuacji to nie Rodziny a suwerenny sąd będzie pisał do niego w tej sprawie.

Jest mi strasznie przykro, ze muszę pisać o tych sprawach w dniach tak bardzo smutnych dla nas wszystkich, wszystkich rodzin ludzi, którzy zginęli 10 kwietnia. Te święta Wszystkich Świętych są dla nas tak bolesne jak nigdy do tej pory nie były. Chcielibyśmy by choćby z tego powodu i w tym momencie przestano nas oczerniać, nami manipulować. Choćby z szacunku do śmierci i do bólu. Nawet to nie jest nam dane od Pana, Panie Premierze.

 

Pełna treść listu do premiera Donalda Tuska

PREZES RADY MINISTRÓW RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Pan Donald TUSK

Szanowny Panie Premierze

Prosimy o spowodowanie zorganizowania spotkania z Panem Premierem przedstawicieli i pełnomocników rodzin osób, które zginęły w dniu 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Uważamy spotkanie za konieczne w związku z nadal istniejącymi, ważnymi wątpliwościami dotyczącymi działań podejmowanych w tej sprawie przez polskie instytucje oraz sposobu i efektu ich współpracy z odpowiednimi organami Federacji Rosyjskiej.
Najważniejsze wątpliwości - co istotne - nie jedyne, dotyczą problemu identyfikacji i sekcji zwłok, jak też czynności podjętych przez polski rząd działający pod Pańskim kierownictwem, celem m.in. niezwłocznego sprowadzenia do kraju kompletnego wraku samolotu TU-154M, ze szczególnym uwzględnieniem rejestratorów lotu wraz z oryginalnymi danymi.
Zwracamy się, przy tym z prośbą, aby Pan Premier poprosił na to spotkanie podległych sobie ministrów: Panią Ewę Kopacz, Pana Tomasza Arabskiego oraz Pana Jerzego Millera. Prosimy też, aby w tym spotkaniu wzięli udział Prokurator Generalny RP Pan Andrzej Seremet oraz Naczelny Prokurator Wojskowy Pan gen. bryg. Krzysztof Parulski.

Wierzymy, iż mimo bardzo wielu obowiązków, znajdzie Pan Premier czas na spotkanie z nami, celem wyjaśnienia wątpliwości, w tak istotnej dla spokoju naszego dalszego życia sprawie.
Prosimy jednocześnie, w trosce o Pański czas, aby Pan Premier spowodował udział wszystkich osób wymienionych powyżej, bowiem chcielibyśmy uniknąć sytuacji, w której cześć pytań pozostałaby bez odpowiedzi i koniecznym było ponowienie spotkania

Panie Premierze uprzejmie prosimy o wyznaczenie terminu i miejsca spotkania.

Licząc na przychylność Pana Premiera przy rozpatrywaniu naszej prośby wierzymy, że sprawa tzw. katastrofy smoleńskiej jest nie tylko dla nas problemem najwyższej wagi, ale również polski Rząd traktuje ją priorytetowo.

Z wyrazami szacunku

 

Czy premier Donald Tusk przeprosi rodziny ofiar? Czy Donald Tusk przeprosi Zuzannę Kurtykę? Jeśli nie, to parafrazując mędrca Europy będzie można mówić, że „podlca mamy za premiera”.

wPolityce: Donad Tusk sugeruje, że rodziny ofiar 10/04 chcą... pieniędzy! Czy można bardziej urazić?
Zuzanna Kurtyka: Znicze, które nie chcą się palić
Spotkanie z Beatą Gosiewską i Andrzejem Melakiem

Bernard
O mnie Bernard

Niezośna lekkość wolności słowa rezerwowa: http://www.wolnoscslowa.blogspot.com/

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka