Blog
Nieznośna lekkość wolności słowa
Bernard
61 obserwujących 327 notek 600675 odsłon
Bernard, 31 października 2010 r.

Czy Donald Tusk przeprosi rodziny ofiar Tragedii Smoleńskiej?

Rzecz jest niebywała. Premier Donald Tusk obraża rodziny ofiar Tragedii Smoleńskiej. W dodatku mówi nieprawdę i robi to z pełną świadomością, bo nie przypuszczam, że „nie rozumie tego co czyta”.

Rodziny ofiar poprosiły o spotkanie z premierem polskiego rządu Donaldem Tuskiem. Do premiera został skierowany list z prośba o spotkanie pod którym podpisało się 37 rodzin. A wątpliwości rodzin są naprawdę poważne. Chodzi nie tylko o prowadzone śledztwo i przyczyny katastrofy, ale o tak podstawowe dla rodzin sprawy, jak wątpliwości odnośnie identyfikacji i sekcji zwłok tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem osób. Mimo upływu ponad pół roku wciąż nie ma pewności co do przebiegu i wyniku tych procedur, a opowieści Ewy Kopacz i Tomasza Arabskiego miedzy bajki można włożyć (polecam wypowiedzi obecnego w Moskwie w czasie identyfikacji Andrzeja Melaka). W związku z tym niektóre rodziny wystąpiły nawet o ekshumację ciał swoich bliskich.

Tymczasem premier Donald Tusk zapytany o list rodzin podczas pobytu w Brukseli odpowiedział (jak cytuje wPolityce):
"Jest oczywiście problem - bo być może tego ma dotyczyć spotkanie - roszczeń. I pracuje zespół, bo nie chcemy, w najmniejszym stopniu nie chcielibyśmy, aby roszczenia rodzin, te roszczenia finansowe, były realizowane, czy jakoś tam dogadywane, w atmosferze konfliktu."

Sugestia premiera polskiego rządu jest jednoznaczna – rodziny domagają się pieniędzy i o to tak naprawdę chodzi. Jest to jawne kłamstwo, a jego celem jest negatywne nastawienie opinii publicznej do rodzin ofiar katastrofy, a przynajmniej do tych rodzin, które nie chcą siedzieć cicho, spotykać się z panią Miedwiediew, a wysuwają ciągle jakieś pytania i mają wątpliwości. To podobna gra jaką stosowała Platforma Obywatelska w czasie kampanii wyborczej, gdy chciała zohydzić w oczach opinii publicznej Martę Kaczyńską wysuwając zarzuty/niezarzuty nt. ubezpieczenia pary prezydenckiej. Informacja, że identyczne ubezpieczenie w tej samej firmie ubezpieczeniowej mieli zawarte państwo Kwaśniewscy nie chciała przebić się przez media. Sama sprawa ewentualnych odszkodowań jest kwestią sądową i nic premierowi do tego.

Nie jest to więc żadna pomyłka czy niezręczność Donalda Tuska. To świadome działanie. Pozostaje pytanie zostało zaplanowane przez pana Ostachowicza i innych PijaRowców układających za publiczne pieniądze taktykę wystąpień Tuska, czy tym razem premier wymyślił to samodzielnie, na gorąco.
 

Odpowiedź Zuzanny Kurtyki

Zuzanna Kurtyka, wdowa po śp. szefie Instytutu Pamięci Narodowej Januszu Kurtyce odpowiedziała premierowi Donaldowi Tuskowi następnego dnia na swoim blogu:

Z niedowierzaniem, w piątkowy wieczór odebrałam telefon od znajomych informujący o tym jak pan Tusk wypowiedział się na temat listu rodzin ofiar katastrofy samolotu rządowego Tu-154 dotyczącego prośby o spotkanie w sprawie smoleńskiego śledztwa. Włączyłam telewizor, sprawdziłam w internecie. Prawda. Szok.

Premier rządu polskiego nie rozumie tego co czyta. Rozumiem, że 30% szóstoklasistów nie rozumie czytanego tekstu na egzaminie kompetencyjnym po klasie szóstej, ale Prezes Rady Ministrów? Bo przecież niemożliwe żeby był aż tak obłudny i zły. Nie prosimy Pana Tuska o odszkodowania. W liście (cytowanym poniżej) jest napisane, cytuję: uważamy spotkanie za konieczne w związku z nadal istniejącymi, ważnymi wątpliwościami dotyczącymi działań podejmowanych przez polskie instytucje oraz sposobu i efektu ich współpracy z odpowiednimi organami Federacji Rosyjskiej. Najważniejsze wątpliwości - co istotne - nie jedyne, dotyczą problemu identyfikacji i sekcji zwłok, jak też czynności podjętych przez rząd polski działający pod Pańskim przewodnictwem, celem m.in. niezwłocznego sprowadzenia do kraju kompletnego wraku samolotu Tu-154M, ze szczególnym uwzględnieniem rejestratorów lotu wraz z oryginalnymi danymi. Tyle z listu. Przeczytałam 3 razy, żeby nie przeoczyć czegoś, z czego wynikałoby, że chcemy spotkać się by rozmawiać o należnych nam odszkodowaniach. Nie znalazłam. Może znajdzie ktoś z internautów? Pragnę poinformować pana Tuska, że o orzekaniu o odszkodowaniach decydują w tym kraju jeszcze sądy i nie wchodzi to w zakres jego kompetencji. W razie zaistnienia takiej sytuacji to nie Rodziny a suwerenny sąd będzie pisał do niego w tej sprawie.

Jest mi strasznie przykro, ze muszę pisać o tych sprawach w dniach tak bardzo smutnych dla nas wszystkich, wszystkich rodzin ludzi, którzy zginęli 10 kwietnia. Te święta Wszystkich Świętych są dla nas tak bolesne jak nigdy do tej pory nie były. Chcielibyśmy by choćby z tego powodu i w tym momencie przestano nas oczerniać, nami manipulować. Choćby z szacunku do śmierci i do bólu. Nawet to nie jest nam dane od Pana, Panie Premierze.

Opublikowano: 31.10.2010 15:02.
Autor: Bernard
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image image

Niezośna lekkość wolności słowa rezerwowa: http://www.wolnoscslowa.blogspot.com/

hit counter Site Meter statystyka statystyki

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Wylew trolli peowsko-palikmiotnych wymiotnych... Teraz tak tu zawsze?
  • Witaj :-)
  • @NAVIGO Dzięki :-) Tak, pytanie mnie też trochę rozczarowały, ale JK świetnie sobie...

Tematy w dziale