Latem odbyliśmy jednodniową wycieczkę do Lwowa. Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Lwowskich Orląt był najważniejszymi punktami programu. Nie da się zwiedzić miasta w jeden dzień, z drugiej jednak strony pośpiech i zwiedzanie najważniejszych miejsc powoduje, że postsowiecka i postounowska rzeczywistość nie zagłusza obrazu miasta. Wystarczy przymknąć oczy, by zobaczyć przedwojenny Lwów, z Kawiarnią Szkocką, teatrem, rodzinnym grobowcem Herbertów... Jakby kontynuacja spaceru po krakowskiej starówce...
Cmentarz Łyczakowski
Zapewne krewny ks. Isakowicza-Zaleskiego



























Komentarze
Pokaż komentarze (11)