26 obserwujących
481 notek
291k odsłon
  4000   0

PiS zamordował Międzymorze

Jakoś bez większego echa w mediach przeszła informacja, że PiS właśnie zlikwidował idee Międzymorza. Jest to kolejna idea w Europie środkowej, która miała być konkurencyjna dla dominacji Niemiec.

Dla przypomnienia pierwsza próba tworzenia przeciwwagi dla zjednoczonych Niemiec odbyła się w 1989. Włochy, Jugosławia, Austria i Węgry, podpisały w Budapeszcie porozumienie, od czworga sygnatariuszy potocznie zwane quadragonale. Do tego porozumienia, jeszcze przed aksamitnym rozwodem, przystąpiła Czechosłowacja – więc quadragonale przekształciło się w pentagonale, oraz Polska, jako uczestnik szósty – wskutek czego pentagonale przekształciło się w heksagonale.

Jak tłumaczy p. Stanisław Michalkiewicz uczestnicy heksagonale liczyli na to, że Rosja, która ponownie zaczęła pogrążać się w zapaści, nie będzie w stanie storpedować tej inicjatywy, zaś Niemcy, które wprawdzie w zapaści się nie pogrążają, przeciwnie – szykują się do wchłonięcia sowieckiej strefy okupacyjnej, czyli NRD, są jednak skrępowane powiązaniami w ramach Wspólnot Europejskich, więc ze względu na te powiązania może też nie będą mogły tego porozumienia storpedować.

Próba storpedowania niemieckiej idei Mitteleuropy, która wcześniej była implementowana jako 3 Rzesza, skończyła się inspirowaną przez Niemcy krwawą dekompozycją Jugosławii. Niemcy zachęciły Słowenię i Chorwację do proklamowania niepodległości, co skończyło się w Jugosławii wojną domową. Po demonstracyjnym rozwaleniu bałkańskiego filaru heksagonale, widząc, czym grozi politykowanie za niemieckimi plecami, pozostałe państwa zdystansowały się od tej inicjatywy. W efekcie próżni politycznej po imperium sowieckim w Europie Środkowej swoje rządy ustanowiły Niemcy przy pomocy Unii Europejskiej.

Szansą na odbudowę hexagonale, tym razem pod nazwą Międzymorza/Trójmorza był polityczny patronat USA za prezydenta Trumpa. Przebywając w Polsce dał pewne nadzieje na polityczny patronat nad przeciwwagą dla wpływów Niemiec w Europie. Z powodów geograficznych, żadne przedsięwzięcie w Europie Środkowej nie ma sensu bez Polski. Niestety, wygląda, że PiS tą szansę koncertowo położył. Nie bardzo wiadomo czy poszło o histeryczny stosunek do Rosji, nie do przyjęcia dla Węgier, Czech czy Słowacji. Być może o ślepe wspieranie odradzającego się państwowego nazizmu na Ukrainie, niszczącego mieszkające mniejszości. W odróżnieniu od czołowych polityków PiS, Węgry nie pozwalają na niszczenie mniejszości węgierskiej w sąsiadujących krajach.

Wydaje się, że ostatni cios idei Międzymorza zadano właśnie wczoraj. Polska poparła wniosek Niemiec o udział w pracach Inicjatywy Trójmorza w roli państwa partnerskiego; jeśli zgodzą się także pozostałe kraje Inicjatywy, możliwy jest gościnny udział przedstawiciela Niemiec we wrześniowym szczycie Trójmorza – powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Zaproszenie Niemiec do udziału w pracach organizacji mającej być ich przeciwwagą, jest jasnym sygnałem dla uczestników inicjatywy, że PiS uznał władzę Berlina. Ciężko zakładać, że zaproszenie Niemiec jest prywatną inicjatywą prezydenta oraz, że prezydencki minister nie rozumie że idea Międzymorza ma sens tylko bez Niemiec. Niemcy mają od lat swój pomysł na zagospodarowanie Europy Środkowej o nazwie Mitteleuropa, którego efekty wprowadzania w życie widzieliśmy zarówno podczas I jak i II wojny światowej.


Poprzednia notka:

TVP(is) cenzuruje Cejrowskiego

Inne:

Czy hymn kongresu kobiet to plagiat?

Następna notka:

Krótko o wydawanych pieniądzach


Lubię to! Skomentuj248 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka