W naszym kochanym kraju okazało się, że 20 lat (dwie dekady!) to zbyt krótko by oddzielić ziarna od plew. Kryże czy Zalewski to naprawdę wszystko jedno w tym kontekście.
Czego na przykład młody wiekiem bloger Salonu 24.pl - gw1990 oczekuje od premiera Tuska ?
Natychmiastowego zdymisjonowania, odwołania prokuratora Zalewskiego za niechlubną przeszłość, kiedy podpisywał kwity na opozycję a ministra Czumę – byłego opozycjonistę i więźnia komunistycznego systemu PRL za błędy i poparcie dla prokuratora, który podpisywał.
To dość naiwne.
Bo na takiej podstawie należałoby „przetrzepać” wszystkie prokuratury,wyższe lub niższe hierarchią. Zważywszy, że prokurator, który zaczynał pracę w PRL tuż po aplikacji mógł mieć w latach osiemdziesiątych około trzydziestki lub raptem trzydzieści kilka lat. Z łatwością liczę, że teraz w 2009 roku ma ich pięćdziesiąt lub pięćdziesiąt parę. Czy młody adept wówczas adept sztuki prawniczej miał czekać dwie dekady na początek pracy zawodowej , licząc, że w Polsce nagle zmieni się system ?
Byłby idiotą chyba. Czy mógł zajmować się „ na swoje życzenie” wyłącznie pijakami, złodziejaszkami ? Nie mógł bo sprawy były narzucane. I wreszcie, czy gw1990 zna i może podać choć jeden przykład prokuratora lub sędziego z tamtych czasów, pracującego do dziś zawodowo, który zrzuciłby togę w czasie PRL-u w imię indywidualnego protestu podpisywania czegokolwiek na ówczesną opozycję ?
Czyli gw1990 przez pryzmat jednego prokuratora oczekuje, że oto stanie się CUD i takich jak prok. Zalewski, czy sędzia Kryże, których jest na pewno wielu społeczeństwo wyrzuci na zbity pysk, na bruk, pozbawi „insygniów”, prawa do wykonywania zawodu, skreśli ich zawodową drogę, etc.
Bloger myśli naiwnie, ponieważ ani były wiceminister, sędzia Kryże ani prokurator Zalewski, nigdy nie stanęli przed Sądem za to, że na niekorzyść opozycjonistów orzekali lub podpisywali w czasach PRL, czym narazili by bezpośrednio lub pośrednio kogokolwiek na cokolwiek. Nikt oficjalnie niczego nie próbował dowieść przeciwko nim przed polskim wymiarem sprawiedliwości czy organami śledczymi.
A powtarzam raz jeszcze. Takich jako ONI jest w naszym kraju wielu!
Raczej postawiłabym inne pytanie. UWAGA! Czepiam się urzędu wiceministrów w resorcie sprawiedliwości i nominacji na prokuratorów Apelacji, Krajowych i Okręgowych.
Dlaczego w rządzie premiera Tuska ( w rządzie Kaczyńskiego było analogicznie ), żaden młody , czyli przed trzydziestką lub po trzydziestce lub nawet ledwo po czterdziestce prokurator czy sędzia, nie skalany pracą w PRL-u nie robi kariery za równo w ramach teki ministerialnej czy w wysokiej rangą prokuraturze ?
Czy wynika to z braku ufności co do doświadczenia? Moim zdaniem nie! Bo 10, 15 lat pracy w roli prokuratora czy sędziego to jest już SOLIDNE DOŚWIADCZENIE i to bez rysy PRL.
Czy wynika to z braku odpowiedniego wykształcenia do tych „super poważnych ról „ ? Także nie !
Odnoszę wrażenie, że DZIŚ ci młodzi prokuratorzy i sędziowie są lepiej wykształceni.
No to gdzie jest pies pogrzebany ? Moim zdaniem w miejscu, gdzie po 20 latach od transformacji każdy rząd w Polsce i każdy premier miał i ma problem z oddzieleniem „ziarna od plew”.


Komentarze
Pokaż komentarze