
W ostatniej notce wspomniałem o euroazjatyckich fascynacjach prezesa Sykulskiego z Instytutu Geopolityki. W swoim wywiadzie z 7 listopada br. reklamuje on "jednego z najbardziej oryginalnych rosyjskich myślicieli" - prof. Dugina:
Powiedziony tym tropem zapoznałem się z poglądami na świat tego "oryginalnego rosyjskiego myśliciela". Dyskusja rzeczywiście bardzo ciekawa ale w mojej ocenie on został zmiażdżony w debacie przez swojego oponenta, prof. Olavo de Carvalho. Zresztą oceńcie sami:
Carvalho: Jeżeli Rosja dzisiaj ustami prof. Dugina, prezentuje się światu jako nośnik wielkiego zbawczego duchowego przesłania, należy przypomnieć, że czyniła to już dwukrotnie w przeszłości:
(a) w XIX w. wszyscy myśliciele nurtu Słowianofili jak Dostojewski, Sołowiow i Leontiew postrzegali Zachód jako źródło wszelkiego zła i głosili, że w kolejnym wieku Rosja będzie nauczać resztę świata "prawdziwego chrześcijaństwa". A się stało tak, że cała ta duchowa arogancja nie była w stanie powstrzymać postępów komunistycznego materializmu w samej Rosji.
(b) Rosyjski komunizm obiecywał przynieść światu erę pokoju, prosperity i wolności przerastających najwspanialsze marzenia poprzednich pokoleń. Wszystko to co udało się stworzyć to totalitarne piekło, o którym ani Attyla ani Czyngis-chan nie śnili nawet w koszmarach.
Co więc czyni prof. Dugina tak atrakcyjnym dla częstochowskiego geopolityka? Może jakaś świetlana idea przewodnia będąca inspiracją dla narodów Europy Środkowo-Wschodniej? Posłuchajmy więc, co nasz profesor ma nam do zaoferowania:
Zaiste "braterskie" i "słowiańskie" postawienie sprawy. Rosja będzie "zbawiać" Zachodnią Europę od tych natrętów ze Wschodu. Znów ma swoją uniwersalną misję.
I żeby nie było, że prof. Duganina nie doceniam, bądź Boże broń, lekceważę, to podkreślę, że nie mamy tu do czynienia z nowym wcieleniem jakiegoś nawiedzonego "urodliwego" oszołoma typu Rasputina.
Niech Was nie zwiedzie podobieństwo fizyczne. Dugin urodził się w "dobrej nomenklaturowej rodzinie". Jego ojciec był generałem lejtnantem GRU. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych związany był z rosyjskimi organizacjami faszystowskimi i nacjonal-bolszewikami Limonowa. Od 1998 r doradca przewodniczącego rosyjskiej Dumy, od 2008 roku nieoficjalny ideolog rządzącej partii Jedyna Rosja, profesor Uniwersytetu Łomonosowa w Moskwie, doradca premiera Putina. Jeżeli potwierdzą się plotki z polskiej strony narodowych-bolszewików prof. Dugin zostanie niedługo przewodniczącym ZBiR-u. Czyli jeszcze o nim usłyszymy nie raz.

Wydaje się, że prof. .Dugin oprócz geopolityków i kryptofaszystów ma w Polsce również inne sympatie. Kierowany przez niego Euroazjatycki Zwiazek Młodzierzy tak pisał o śmierci Andrzeja Leppera:
Aleksander Dugin jest w Rosji niewątpliwie wpływową osobą, jednak biorąc pod uwagę jego pomysły zdumienie budzą jego koneksje w polskich środowiskach radykalnych od prawej do lewej strony.
Jako uzupełnienie przypominam recenzję autorstwa P. Maciążka książki p. Sykulskiego napisanej niewątpliwe pod natchnieniem rosyjskiego guru oraz opinie J.Darskiego i R. Szeremietiwa na temat jego koncepcji politycznych.
Konrad24pl


Komentarze
Pokaż komentarze (20)