92 obserwujących
542 notki
1461k odsłon
  868   0

„My nasz, my Trzeci Rzym zbudujemy”

image

Tytuł patriarchy Bartłomieja to arcybiskup Konstantynopola Nowego Rzymu i Patriarchy Powszechnego. Prawidłowo należy nazywać go Patriarchą Powszechnym (Ekumenicznym) i we większości krajów świata prawosławni nazywają go w ten sposób. Rosyjska Cerkiew Prawosławna w większości przypadków odmawiała nazywania go Powszechnym, uzasadniając to tym, że tytuły z czasów Cesarstwa Bizantyńskiego powinny być stanowczo ponownie rozważane.

Lokalne cerkwie uznają jednak prymat Bartłomieja, a tylko Patriarchat Moskiewski jest przeciwny. Prymat Patriarchy Powszechnego jest uznawany przez znane od dawna patriarchaty - Jerozolimy, Antiochii i Aleksandrii, Cerkiew Cypru i Kościół Grecki, wszystkie słowiańskie kościoły prawosławne - serbską, bułgarską, polską, a także rumuńska i gruzińską, i nawet także białoruską. Najpoważniejsza rywalizacja i apele o nie uznanie specjalnego statusu Konstantynopola wynikają tylko z działań Moskwy.

Kościół prawosławny uważa, że jego prawo kanoniczne powstało w pierwszym tysiącleciu historii Kościoła w Cesarstwie Bizantyjskim, to przywilej prymatu patriarchy drugiej stolicy cesarstwa, w owym czasie w Konstantynopolu. Oczywiście, wszyscy doskonale rozumiemy, że Bizancjum zniknęło od ponad 500 lat, ale prawo kanoniczne się nie zmieniło: to biskup Konstantynopola, jako stolicy Cesarstwa Bizantyjskiego, ma przewagę nad wszystkimi innymi biskupami. Dzisiaj, lokalne kościoły prawosławne, składając hołd historycznej sytuacji, uznają te przywileje. Jednym z przywilejów jest tak zwane prawo do apelacji: to Patriarcha Powszechny rozważa apele biskupów, jeśli uważają, że zostali niesłusznie osądzeni w swoim lokalnym kościele.

A Prawo kanoniczne nie zmieniło się od tysiąca lat. Biorąc pod uwagę realia współczesnego świata, można je uznać za przestarzałe, ale tylko Sobór Powszechny - którego nie było od ponad 1000 lat - może zmienić kanoniczne reguły. Podjęto próbę rozpoczęcia procesu nowego ruchu soborowego - w 2016 r. Powszechny Sobór Prawosławny został zwołany na Krecie, ale tylko RCP i patriarcha Cyryl demonstracyjnie nie wziął w nim udziału i nie uznaje VIII Soboru Prawosławnego..

I w ten sposób wytworzyła się patowa sytuacja. Dotyczy to także problemu autokefalii. Autokefalię powinien przyznawać Sobór Powszechny, ale perspektywy takiego soboru są raczej nierealne. I wobec braku soboru autokefalię przyznaje Patriarcha Powszechny.

A tymczasem w latach 70-tych ubiegłego wieku moskiewski patriarchat dał tomos ustanawiający autokefalię jednemu z kakafonii prawosławnych kościołów USA. I tylko 14 spośród 15-tu prawosławnych kościołów lokalnych jest uznawanych przez Patriarchat Powszechny.

Aktualnie Konstantynopol unieważnił dekret z 1686 roku o oddaniu Ukrainy Patriarchatowi Moskiewskiemu. I w ten sposób wszczął formalną procedurę nadania autokefalii, czyli niezależności Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu, ustanawiając swoją jurysdykcję nad Ukrainą.

W odwecie, moskiewski patriarchat zwołał 15 października synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w Mińsku, na Białorusi. Uczestnicy synodu twardo zapowiadali: „Ответ на решения Константинополя будет дан "адекватный и жесткий".

 Patriarcha Cyryl najpierw odbył rozmowy z prezydentem Łukaszenko w aspekcie odsunięcia od Moskwy mogących się rodzić (a jak mówią niektórzy nieuchronnych) prób patriarchatu białoruskiego uzyskania niezależności od Moskwy wzorem Ukrainy. Po czym z opóźnieniem otworzył obrady synodu w Mińskiej Administracji Diecezjalnej.

W XVIII wieku na terenie, na którym obecnie mieści się administracja diecezjalna - zbudowana w 1985 roku - znajdował się rzymskokatolicki klasztor zakonu karmelitów z kamiennym kościołem św. Marii Magdaleny. Sądząc po planie Mińska w 1793 roku, w kościele było sześć ołtarzy. W jednej z nich cudowna ikona Matki Bożej Szkaplerznej była w srebrnej dekoracji. Po podziale Rzeczypospolitej i wejściu Mińska do imperium rosyjskiego klasztor został zniesiony. Kościół był pusty przez długi czas i został zburzony w połowie XIX wieku.

image

Synod RCP w odwecie za wszczęcie procesu nadania autokefalii Ukrainie postanowił zerwać wszelkie kontakty z Patriarchatem Konstantynopola.

A w synodzie także uczestniczył metropolita Kijowski i całej Ukrainy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu – Onufry. Synod udzielił mu całkowitego poparcia.

I synod RCP zagroził innym prawosławnym kościołom:

„Jeśli Filaret (uznawany przez Cyryla za szefa schizmatyckiego "Patriarchatu Kijowskiego") będzie utrzymywał stosunki nie tylko z Episkopatem Konstantynopola, ale także z episkopatem innych Kościołów lokalnych, może to spowodować problemy w stosunkach rosyjskiego Kościoła z nimi. A jeśli zostanie zwołany na Ukrainie sobór zjednoczeniowy i zostanie stworzona jakaś lokalna struktura (np. jedna Ukraińska Cerkiew Prawosławna), której Konstantynopol zapewni "autokefalię", jeśli kierować nią będzie Filaret Denisenko, wówczas Kościoły lokalne powinny określić: uznawać lub nie uznawać tę strukturę i tego „pierwszego hierarchę”, jeśli takim on zostanie”.

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka