Obejrzałem właśnie zajawkę mówiącą o „Polsce w budowie”, gdzie radośnie mówi się (jesli dokładnie przypominam)o „autostradowej obwodnicy Augustowa”, na którą „warto poczekać” i przyznaję – - dech mi zaparło. Spieszę podzielić sie zatem moją opinią.
Mamy tu bowiem – w mojej ocenie - mechanizm, który przekracza wszelie znane mi praktyki pijarowskie, w tym mechanizmy propagandowe z najwyższej szkoły moskiewskiej XIX wieku nawet. A proszę mi wierzyć, nic lepszego do tej pory nie wynaleziono. Zatem jest to pijar najwyższej mozliwej próby.
I tak oto (nie będę poddawał miłosiernie explicite analizie samej treści tego fragmentu zajawki), prowadzące do skansenizacj i degradacji regionu - zablokowanie połączenia ekonomicznego Polski Wschodniej z krajami nadbałtyckimi, odebranie znaczących sum na rozwój infrastruktury, rozbicie istniejącej sieci transportowej, etc, otrąbione jest jako sukces „Polski w budowie”. Porównać to tylko trochę można z kampanią, która niedawno była widzialna w tv, gdzie pokazywano sukcesy rozwojowe Polski Wschodniej, "wykorzystującej fundusze unijne". To musi jednak być pasjonujące: umiejętność opakowywania degradacji w oprawę radosnego sukcesu.
Adendum; Dość tych żartów - oczywiście chodziło o wspaniala obwodnicę Wrocławia, jak sie dowiaduję.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)