Pojawiają się coraz to liczniejsze doniesienia o rasiźmie w Białymstoku i powiązaniach w tym kontekście „świata kryminalnego ze światem publicznym”.
Nic nie wiem na temat inspiratorów podpaleń mieszkań i owych domniemanych rasitowskich powiązań. Wiem natomiast jedno. Już w Królestwie były pogromy inspirowane przez Ochrane a przyczyny podpaleń trzeba dogłębnie zbadać.
Wiem też , że teraz w mojej ocenie przydatne byłoby dla pewnego lobby przypinanie dla degradowanego transportowo i cywilizacyjnie miasta łatki rasistowskiego ośrodka
Czy może: po "nie będzie niczego" , po oskarżeniach ze "na Podlasiu" rozkopywano groby z Treblinki, po Jedwabnym "na Podlasiu", teraz? pora? na rasostowskie „TO”?
Postawmy też pytanie retoryczne: czy taka narracja mogłaby teoretycznie mieć wpływ na znieczulenie reszty kraju na dziejącą się krzywdę degradacji i wykluczenia?
Addendum: Po jednym z doniesień, jak to: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rasistowskie-incydenty-w-Bialymstoku-Tusk-sa-niepokojace-powiazania,wid,15692406,wiadomosc.html mamy np. wpisy typu: „ Odłączyć Białystok od Polski i po sprawie. To Białorusini i na Białorusi będą czuć się dobrze”. W rzeczywistości zaś Białystok jest jedynym polskim dużym miastem –łącznikiem na linii stałego, do dzisiaj istniejącego zasiedlenia Polaków: Grodno-Wilno-Dyneburg, jest zatem miastem kluczowym dla utrzymania polskości na tym obszarze.
PS. A tymczasem w pobliskiej Uomzy trzeba było całkowicie zamknąć ośrodek dla uchodzców-dochodziło tam do aż takiej wzajemnej agresji.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)