Wydaje się, że cały szereg działań i prowokacji, prowadzących w efekcie do pozakazania ewidentnej słabości Panstwa Polskiego (od działań pewnych promiontnych polityków, po ostatnie prowokacje pod ambasadą rosyjską w Wawie, za ktore teraz trzeba przepraszać) jest częscią wielowątkowej rozgrywki listopadowej o wyrwanie Ukrainy z rosyjkiej strefy wpływów. Ukazanie labilności Polski byłoby tu kamień młyńskim do ukraińskiej trumny w UE i btaku podpisania przez nią układu stowarzyszeniowego. W dlaszej perpektykie oznaczałoby powyższe największa klęskę Polski od roku 1989 i koniec marzeń o efektywnej niezależności.
118
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)