Zastanawiam się czy to możliwe aby oświadczenie niemieckiego prezyenta o nie pojechaniu (tak czy inaczej) na olimpiadę do Soczi nie mogłoby być przez Moskwę interpretowane - nie oczeniam słusznie czy nie - jako ukryty sygnał zgodny na uzucie na Ukrainie , inspirowanoego przez Moskwę , rozwiazania siłowego?.
Czy też mogłoby może to zostać zrozumiene jako swoista zapowiedz zminimalizowania strat Moskwy po takim posunięciu?



Komentarze
Pokaż komentarze