Przez niewielu, ale jedank spodziewane i obliczone na prowokację brutalne i maksymalnie ostentacyjne działania mające na celu likwidację Majdanu (czytaj: opozycji) w czasie trawnia Olimpiady w Soczi doskonale się wpisują w typową moskiewską mentalność, obliczoną na mozliwie pełne sprowokowanie i upokorzenie faktycznych i spodziwanych przeciwników. Fakt inspirowanego przez Kreml dławienia Mjadanu wlasnie teraz, tj. w okresie "wrazliwym dla Rosji" doskonale bowiem obrazuje tak pewnośc siebie strony moskiewskiej, jak i jej wysoce wyszukane cele. Mozna w tej sytuacji postawić pytanie; czego rzeczywiście może chcieć Moskwa na Ukrainie, i to w sytyacji gdy -wbrew szumnym deklaracjom nie ma tam zadnych innych graczy niz Kreml, a Polska stała się obecnie - jak przed rozbiorami - "karczmą zajezdną" (chociazby zamieszanie wokoł pomnika Czerniachowa), czyli jest całkowicie spacyfikowana.
Otóz uważam, iz rzeczywistym celem pewnego siebie Kremlawcale nie jest obecnie, czyli teraz, przejęcie całej Ukrainy, tylko jest wlasnie gra na jej podział - a przez to pozbycie się terenów "genetycznie antyrosyjskich", tj. dawnej polskiej Galicji Wschodniej. Daje to Rosjanom kilka korzyści: a) pozbycie się elementu nienadajaćego sie do "asymilacji", b) stworzenie obok spacyfikowanej już Polski państwa jej otwarcie wrogiego (paradoksalnie w tym państwie ukrainsko-galicyjskim agresaja skierwałalby sie wobec slabej Polski, a nie wobec "moskiewskiej Ukrainy", c) utrzymanie status quo w Polsce, gdzie wobec eskalowanego sztucznie "efektywnego zagrozenia banderowskiego" byłoby mozna na tyleograniczyć tzw. demokrację, aby jednak nie dopuscic do wladzy jakichkolwiek sil antyrosyjskich.
Takie cele moskiewskie, sądze, leżą u podsatw obecnego działania i - jak sie wydaje - byłyby majstersztykiem kremlowskiej polityki.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)