Jakakolwiek jawna agresja Rosji przeciowko Ukrainie oynaczałaby po pierwsze pełne odstępstwo od calej tradycji imperialnej caratu/imperium moskiewskiego. (patrz: http://bezzmian.salon24.pl/569611,moskwa-nie-bedzie-zbrojnie-interweniowac-na-ukrainie ). Byłoby to przerwanie idei ciagłości wielkomocarstwowej Rosji.
Plus tzw. druga woja krymska skonczyłaby się najpewniej podobnie jak ta z xix wieku, czyli w ostatecznym rachunku strategiczną przegrana Moskwy (przyczyna: przelicytowanie swoich możliwosci ). Oczywisce Zachód by nie interweniował, natomiast przeciwko Moskwie skierowane by zostało konsekwencji dlugofalowe urzedzenie świata islamu - po Kaukazie i Krymie nie byłoby już innej mozliwości). To z kolei oznaczałoby destabilizację całej rosyjsko- mahometańskiej granicy.
Jestem pewnien z tych obu powodów, że te wskazaneczynniki powinny spowodować brak efektywnej interwencji moskiewskiej na Ukrainie, ktora się po prostu Rosji nie opłaca. Jeśli zdarzyłoby się inaczej oznacząłoby powyższe, że mentalnośc i ideologia rządacych tym krajem byłaby tak naprawdę sowiecka, a nie rosyjska. Mielibyśmy zatem do czynienia z Sowietami bis.



Komentarze
Pokaż komentarze